reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Martuś, własnie nie dajemy... najwazniejsze, że małe musza mieć mleko, pieluchy i chustki. Teraz, co nie mamy kasy, robię kombinacje z obiadami, abyh każdy zjadł, bo jak jest coś innego niż zupa, to Julus mi nie zje... jakoś idzie od 1 do 1... ale fajnie by było, jakby Adam mój robil, to już inaczej by to było...
 
No to u nas było podobnie jak Grzesiek był bez pracy. Żyliśmy w sumie z karty kredytowej, którą teraz jeszcze spłacamy :wściekła/y:, i też najważniejsze były pieluchy, mleko dla Julki, jakieś warzywa żebym miała z czego jej obiadek zrobić, no i jakieś mięso.
Chcieliśmy przed moim porodem wyjechać do Norwegii, bo np becikowe tam wynosi około 15tys zł, są socjale na dzieci i mój Grzesiek w swoim zawodzie zarabiał by naprawdę sporo, ale niestety nie udało się i odłożyliśmy wyjazd na maj przyszłego roku jak druga córa troszkę podrośnie. Życie tam co prawda jest drogie, ale za pensje jednej osoby da radę się utrzymać, żyć na normalnym poziomie i do tego jeszcze coś odłożyć. I mielibyśmy spokój od mojej mamy. A wynajęcie tam mieszkania nie jest drogie w porównaniu do zarobków. Więc trzymajcie kciuki, żeby na wiosnę udało nam się wyjechać ;-).
Jak się nie uda to jak Kinga (albo nie Kinga, bo sami nie jestesmy imienia pewni :-D) skończy pół roku chcę znaleźć jakąś tanią opiekunkę do dziewczynek, najprawdopodobniej którąś z moich koleżanek, które też nie mają lekkiej sytuacji finansowej i sama chcę iść do pracy.Wtedy i opiekunka mi tanio wyjdzie i my będziemy mieć dodatkowe pieniądze.
Teraz już też mam czasami momenty załamania, szczególnie ze świadomością, że zbliżają się święta, chcę kupić Julci jakiś fajny prezent pod choinkę, a ceny zabawek edukacyjnych są kosmiczne... Tak samo z jakimiś firmowymi ciuszkami, po prostu masakra. Jak ostatnio weszłam do Wójcika to po zobaczeniu cen kilku ładniejszych ciuszków zwątpiłam i wyszłam szybciej niż weszłam. I trochę mnie to boli, że nie mogę córom kupić czegoś super. No, ale takie życie... :-(

Dziś widzę mamy dzień użalania się :-D Ja dziewczynki uciekam na chwilę sprzed komputera, bo muszę obiad wstawić, bo mąż za godzinę kończy pracę :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry