reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Moja ma 2-3 drzemki, ale króciutkie, bo godzinne. No, ale nie narzekam, bo przynajmniej zawsze mam czas żeby uprzątnąć, uprać czy oporządzić siebie ;-).
Ja już Julce obiadek dałam, wcinała aż się miło patrzyło ;-). Teraz rozrabia w kojcu, ale najważniejsze, że nie jest mocno marudna, bo przez ostatnie dni myślałam, że zwariuje.
 
Julcia też mi jeszcze śpi, ale pewnie niedługo się obudzi, bo to pora deserku ;-), a pór posiłków młoda pilnuje, że ho ho :-) Brzusio zawsze musi być pełen ;-). Tylko mleka z butelki nie chce pić za żadne skarby :dry:
 
Ahoj!

Ale się rozpisałyście hohoho ledwo nadrobiłam

Nati witam! Ja też się martwię jak to będzie ale jestem dobrej myśli. Też specjalnie nie planowaliśmy 2 dzidzi... ale się cieszymy bardzo.

Podzielam też los mieszkania z teściami... myślimy o budowie, ale będzie ciężko coś odłożyć, kredytu też nie dostaniemy więc nie wiem jak to będzie...
Mamy osobną kuchnię i łazienkę i święty spokój. Ale nie ma osobnego wejścia i poddasze, na którym mieszkamy nie jest formalnie nasza a teściowie stawiają warunki mieszkania tutaj (mąż pracuje u taty więc jest jeszcze gorzej). Choć i dostrzegam plusy tego, np. niskie koszty utrzymania, bo rozkładają się na więcej osób itp. W sumie to nie mam źle.

Kurcze, dzisiaj znowu poplamiłam :-( Martwię się trochę. Mój gin twierdzi, że ciąża to nie choroba i mam normalnie funkcjonować... Wczoraj chyba przesadziłam, bo wysyłałam paczkę 10 kg sama z KInią i się trochę podźwigałam:-(
ALe to moja ostatnia eskapada.
W pon mam wizytę u innej doktorki (wcześniej nie było u niej terminu a jak zaczęłam plamić to poszłam do swojego dawnego gina). Lekarz mówił, że wsio oki a tu znowu plamienie, buuu...
 
Ewunia moja Julcia to tylko jak słyszy "ammm" otwiera dzioba ;-). Dziś chcę ją nauczyć pić ze słomki, zobaczymy czy załapie o co chodzi ;-)

Tosiaczek oj ja bym na Twoim miejscu od razu zmieniła lekarza :tak:
 
reklama
Tosiaczku, mój lekarz, kiedy nie zadzownię, udzieli mi rady. Jak krwawiłam z Anią w 14 tyg, kazał mi natychmiast do lekarza jechać, więc nie wiem, na co czekasz... W końcu dzidzia jest najważniejsza!!! nie masz co zrobić z Kingą, to weź wózek i salowe się zaopiekują nią na czas Twojego badania - tak jest u mnie w szpitalu, jak sie badałam, to pilnowali mi Julkę ;-)

Martusiu, takie dziecko musi mieć "papugę" :-D:-D:-D poproś np swojego męża, nalej mu jakiegoś soku i niech pije przez słomkę, Julka będzie chciała zrobić to samo i może Ci się uda... ja tak z moją gwiazdą zrobiłam, naśladowała Adama i się udało :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry