Alusia pocieszę cię, że moja szwagierka 1 dziecko urodziła przez cc, a drugie po 7 latach siłami natury i powiedziała, że gdyby 1 urodziła sn to nigdy by się nie zdecydowała na drugie!
No, ale wiadomo, że to subiektywna opinia.
Ona chciała na początku mieć cc na życzenie, a ja jej doradzałam, że to nic dobrego jak tak przecinają mieśnie i że to też jest gorsze dla dziecka itp. a potem pożałowałam, że jej doradzałam jak mówię, że taki ból się szybko zapomina a ta do mnie "nie, ja mu tego nie zapomnę" (mu, czyli synkowi...). No, ale to może pierwszy szok poporodowy, bo teraz jest już w lepszej formie.
Black Wizard jak zawożę Kinię do mojej mamy, żeby mi ją z moją babcią popilnowały 1-2 dni w tygodniu jak jadę do pracy coś dorobić to też się wkurzam. Tam są wieczne przeciągi przez psa w domu, ale jestem jej wdzięczna, że mogę dzięki niej do pracy jechać. Poza tym bywały sytuacje, że prosiłam, żeby jej chrupków nie dawała a i tak dała (miała wysypkę i szukaliśmy od czego).
Ale na szczęście aż tak bardzo mnie to nie denerwuje. No i chyba dlatego że z nią nie mieszkamy.