reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Ewunia to nam tym bardziej nie przyznają, zarobki na osobę mamy większe, bo około 700 zł, dom 7 pokojowy w którym mieszkamy tylko my z moją mamą... Więc mogę zapomnieć, ale chcemy spróbować, może jakimś cudem się uda.
 
reklama
Pomarzyć sobie możesz... możesz walczyć, ale o komunalne, po o socjalne,t o odpadniesz. musisz mieć poniżej 300 zł na osobę i poniżej 5m2 na osobę. U nas jest 6 niecałe na osobę i nie dali :angry:
 
Ewunia Jakub jest małym psotnikiem, ale za to jakim słodkim :) ale nie mogę narzekać... bo potrafi słuchać i np. jak mam poprosi aby Kubuś poukładał klocki to Kubuś poukłada ładnie klocki :)

I oby ten święty spokój przyszedł jak najszybciej :)
 
Ewuniu co do tego glutenu to jestem pewna na 100% bo nic innego małemu nie dawałam. Tylko ten gluten :-(:-(

Ewuniu my też mieszkamy z teściami. I powiem Ci że też nie jest łatwo. Moja teściowa uważa się za kobietę która wszystko wie najlepiej i tylko się przemądrza. Dziś to już chyba przebrała się we mnie czara goryczy i coś we mnie pękło. Wstałam z rana i chciałam z nią o małym porozmawiać. Zaczęłam już mówić a ona w pół słowa mi przerwała i zaczęła opowiadać jak to ona w nocy spać nie mogła ile razy wstawała i zaczęła się żalić że ją wszystko boli(ona z tych których co dzień co innego boli) Nie wytrzymałam i wykrzyczałam jej w twarz że mam w d.... co ją boli. Wykrzyczałam że jestem w 3 miesiącu ciąży a odwalam robotę za wszystkich i znikąd nie mam pomocy i że jest mi ciężko. Wiecie co mi odpowiedziała?? Że ona przecież jest obłożnie chora i znowu zaczęła mi wymieniać co ją boli:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: A teść jeszcze lepszy jest. Rano wyjeżdża na te swoję rybki i wraca późnym wieczorem zazwyczaj kiedy kłade małego spać kochany dziadziunio przychodzi i chce się z wnukiem bawić :wściekła/y::wściekła/y: Oczytwiście mu nie pozwalam i jest afera że jak ja tak mogę i co ze mnie za synowa:angry::angry: A tak w ogóle to czasami mamy wrażenie że my mu tu przeszkadzamy :-(:-( My oczywiście bardzo chętnie byśmy sobie gdzieś poszli tylko nie mamy gdzie :-(:-( Trochę się rozpisałam ale musiałam się komuś wyżalić bo ja już naprawdę nie daję rady. Ja bym tylko chciała żeby oni od czasu do czasu zajęli się wnukiem. I to nie tylko wtedy kiedy się śmieje( mój teść tak robi bierze małego do siebie na dół a jak tylko mały zapiszczy przynosi go spowrotem do nas bo przecież on marudzi) ale i wtedy kiedy płacze albo kiedy jest chory :-(
 
Matajko A no to dobrze, jak jest grzeczny :tak: u mnie Julka wchodzi w bunt 2latka, i na dodatek rozpuszczają Julkę teście, że czasami nie daję sobie z nią rady. Ale jak coś zabierze, to proszę żeby dała, podziękuję ucałuję ;-) ale psotka jest straszna, ale potrafi dać Ani zabawki do rączki, wygląda to komicznie ;-)

Nati, skąd ja to znam... byłam w 7 miesiącu ciąży z Anią, to teściowa gada że skręciła nogę... i musiałam zapierdzielać głupia i sprzątałam, mimo zagrożenia ciąży, bo krwawiłam bardzo i miałam bóle... ale wysprzątałam wszystko i nawet dziękuję nie usłyszałam...
ostatnio zaczęła sie czepiać, bo Jak Julka miała roczek, to dostała rowerek od chrzestnej - mojej siostry i takiego pluszowego słonia na biegunach. To ona mi mówi, abym to wyrzuciła, albo wywiozła do mojej mamy, to napadłam na nią, powiedziałam co myślę!!!
A wczoraj teść się zaczął coś czepiać, to też mu nagadałam, to ten się zaczął mojej figury czepiać i w ogóle, zaczął mnie straszyć opieką społeczną i policją, to ja mówię to bierzcie się debile i dzowncie, a g.ó.w.n.o Wam do tego, co my jemy i kiedy Julka je, bo na to nie dajecie. To jakie oburzenie było, to szok, ja to się śmieję z tego, bo myślą, że mnie złamią, ale ja jestem odporny egzemplarz. Nie dam sie zeszmacić, choćby na głowie stanęli.

Anię w ogóle olewają, nie bawią się z nią, nie biorą na ręce, dla nich tylko jest Julka. A tylko mają je dwie wnuczki. Dość mam, jak się nie wyprowadzę, to jak tak dalej będzie, to muszę iść do psychiatry, bo się wykończę z nimi... DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOSC MAM!!!!!
 
Martusiu, szczerze, to nie pamiętam, musiałabyś zadzwonić do swojego Urzędu Miasta do wydziału mieszkalnictwa, i udzielą Ci informacji. Ale bodajże 500 zł na osobę i chyba 7m2 na osobę... coś takiego, ale nie jestem pewna na 100%
 
Nam to nie sie nawet nie opłaca składac wniosków o mieszkanie bo mieszkamy w dwupiętrowym domu i jedno szczęście że mamy z K dwa swoje pokoje z których jest zrobione jedno mieszkanko z osobna kuchnią (jakieś 32 m2) to jest jeden plus... ale i tak mamy już wszystkiego dosyć i pozostaje nam tylko wynająć...
 
Nati, to odstaw ten gluten i poczekaj z tydzień i wprowadź znów... a może za dużo tego było? jak na początek 5g na 100g jedzonka się daje...

Matajko, my już dawno wyprowadzilibyśmy się w cholerę, tylko nie dalibyśmy rady się utrzymać. a siedzimy na 57m2. A dla nas jest 18m2 na 4 osoby.
 
reklama
No K juz zapowiedział że na wiosnę sie wynosimy i cos wynajmiemy... może z wynajmę nie było by problemu, ale za to było by ciężko sie utrzymać... Ja nie pracuję, K tyra po kilkanaście godzin, ale i tak jest cięzko bo ostatnio pojawiły sie problemy z kredytami, które wzieła dla nas moja mam i jak z banku do niej dzwonili to ona cos namieszała i nam umowę rozwiązali po roku czasu płacenia rat i trzeba spłacić cały kredyt od razu bo jak nie to mojej mamie na pensje wejdzie komornik... K sie wkurzył... z drugim kredytem tez już coś nie halo... doszły do zapłaty jakies odsetki... ale tam aż tak źle nie jest... ale trzeba za cos jeszcze życ i wyprawkę dla małej skompletować do konca...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry