reklama

MULTIMAMY - wątek główny

witajcie porannie, przedświatecznie, dziękuję za miłe przyjęcie ;-)

u mnie ciąża planowana pół na pół, to jest trochę się pospieszyliśmy (karmienie na prawdę nie chroni przed zajściem w ciążę :-p), ciążę znoszę całkiem nieźle, strasznie szybko za drugim razem czas leci - też tak miałyście?? Ze względu na jedną stratę i problemy z łożyskiem przy Natalce od początku jestem na L4 - teoretycznie, bo w praktyce po prostu pracuję z domu (zajmuję się promocją w jednym z krakowskich ośrodków kultury więc moim narzędziem pracy jest komputer i internet). Teoretycznie powinnam się oszczędzać ale weź tu się oszczędzaj przy żywotnym roczniaku :-D Na szczęście córa bardzo lubi swój żłobek (do którgo chodzi w kratkę przez ciągłe katary po wymemłaniu zabawek obkichanych przez inne dzieciaki ;-) ) ale generalnie jakoś to wszystko da się z sukcesem pogodzić.

U nas Święta rodzinne - trochę u jednych dziadków, trochę u drugich, robotę już rozdzieliłam - sprzątanie zleciłam mężowi, gotują dziadki a ja z Natalką idę do święcenia :-P grunt to umieć się ustawić, nie? :-)

Liza - dziś w Krakowie też zrobiło się pochmurnie a już myślałam że wczorajsze słoneczko zostanie z nami do Świąt..

maks_olo - to już lepiej żeby dziecko było żywiołowe niż "poważne", ja sobie tak właśnie powtarzam, jak odbierając córkę ze żłobka słyszę, że "mała zazdrośnica się z niej zrobiła ale nia da sobie w kaszę dmuchać innym dzieciom" (jest najmłodsza w grupie i żłobku) a potem słyszę jak do innej mamy Pani mówi "jest taka spokojna i poważna - jak zwykle" - kalkulując wolę przewidywalnego łobuziaka niż nieprzewidywalne spokojne dziecko. Chyba. :-p

na-tuska - strasznie fajny to musiał być widok jak tak mówił "dziękujemy Pani" - jak zawodowy doradca zakupowy :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej
maks_olo ojej, to dyrektorka wyskoczyla z tekstem ;/ no ale cóż, oby Olus byl coraz bradziej grzeczny, wiadomo dopiero 3 latka ma :tak:
katjusza hehehe, no to oby ta ciaza przebiegla pomyślnie do konca :tak: a plec juz znacie czy jeszcze? kiedy masz wizyte u gina:-)

ja mam posprzatane, ale dzis padnieta jestem, z rana tata mnie zawolal do tunelu, ubralam sie i poszlam, a to chodzilo by pomóc pomidory sadzic - no pomoglam :tak: w 1h caly tunel zasadzilismy.... brat z bratowa przyjechali rozkladali a ja z mamą sadzilam...
Mąż ma focha na mnie... juz sama niewiem za co :-D przejdzie mu pewnie ;P dzis i jutro w pracy, sobote ma chyba wolną...:confused2:
 
witam

maks-olo co za baba :szok: przeciez potrzebuje czasu zeby sie przyzwyczaic, poznac zasady jakie panuja itd :tak: nic sie nie przejmuj, skoro w drugi dzien juz potrafil nowe rzeczy mowic to szybko załapie :) rozmawiałam z kierowniczka w przedszkolu na temat diety,i oni nie prowadza osobnej kuchni dla alergików :-(musiałabym dawac mu swoje jedzenie, przez co czułby sie gorszy,inny :-( czekamy do wrzesnia :) jak sie nie dostanie od razu to bede czekac az sie miejsca zwolnią :P albo od stycznia dam ich oboje :tak:

katjusza fakt druga ciaza przebiega duzo szybciej :tak: oszczedzaj sie :tak: wczraj Filip jak umierałam mu kurtkę (zaplątał sie gdzies jeden palec) to z wielkim szokiem stweierdził "ojej ukradli mi palca" :-D potrafi zaskoczyc tekstem :tak::-D

Liza nie cieszysz sie ze m ma wolną ;-)sobote ?


zrobiłam 40 zrazów :P zaraz ide ogranąc kuchnie bo podłoga zmieniła kolor :eek: jak dzieciaki wstaną musze na małe zakupy skoczyc wyprac jeszcze foteliki samochodowe, i wozek :sorry: ehhh byle wyschło do :-psoboty
 
katjusza hehehe, no to oby ta ciaza przebiegla pomyślnie do konca :tak: a plec juz znacie czy jeszcze? kiedy masz wizyte u gina:-)


ja już po połówkowym, ma być synek (a co wyjdzie to się okaże ;-)), ciekawa jestem jak to będzie wychowywać chłopaka :-)

właśnie tej końcówki ciąży trochę bardziej się obawiam, Natalka przestała w ostatnich tygodniach rosnąć (łożysko przestało poprawnie pracować) stąd decyzja o cesarce, mam nadzieję, że tym razem obędzie się bez niespodzianek!
 
Bry...

Maks_olo co za pedagogiczne podejscie :/ głupia baba nie przejmuj się...

Na-tuska ale jak pójdzie od września to i tak z własnym jedzonkiem? przyznaj się mamuśka że Ci ciężko z dzieckiem rozstać :D rozumiem w pełni ;-)

katjusza77 to rzeczywiście fajnie się ustawiłaś z przygotowaniami świątecznymi :-) mnie też święconka czeka i ciasta ale ja to lubię więc jest ok

magda ostatnio zapomniałam napisać - jakie przygotowania do wyjazdu? ja z tych co w ostatniej chwili będzie się pakować ;-) zresztą jakoś tak nie czuję w ogóle presji że wyjeżdżam. ale za to po świętach biorę się za przygotowania do chrzcin Elizy. już u księdza byłyśmy i będą 29 kwietnia, a przyjęcie będzie później u moich rodziców w domu.
 
katjusza to super bedzie parka:-)
Julisia kurcze Elizka juz ma 10 mies :szok: a ja pamietam tak jak wczoraj- jak napisalas ze urodzilas... :tak: ale to leci... :-) pokaz nam dziewczynki:)
na-tuska ale kurcze ciezko z tą dietą ejhhh... No czy sie ciesze? no tak ale to dzien "robotny" wiec pewnie cos bedzie kombinowal, a i w takie dni lubimy sie drażnic :D hehehe ale da sie rade :tak:

Ale cisza , widac przygotowania idą pelna para:-) no jutro juz piatek, leci to jak niewiem...
Przy okazji skladam wam juz zyczenia!
Moc prezentów od zajączka
co koszyczek trzyma w rączkach
Wielu wrażeń, mokrej głowy
w poniedziałek dyngusowy.
Życzę jaja święconego
i wszystkiego najlepszego!
-Eliza z trójka łobuzów ;)
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewuszki.Ja tylko na chwilkę,zeby sie pochwalić-tym razem mężem;)Dziś mój R obronił tytuł MBA i jestem z niego bardzo dumniasta!!!!:tak::-D:-)Uciekam zrobić mu cos pysznego,bo zasłuzyl chłopina:)BUZIAKI!!!
 
Bry...

Na-tuska ale jak pójdzie od września to i tak z własnym jedzonkiem? przyznaj się mamuśka że Ci ciężko z dzieckiem rozstać :D rozumiem w pełni ;-)
ciezko to swoją droga :-p chcialabym zeby poszedl, ale po obliczeniach wszytskich dodotakowych kosztów sie nie opłaca ;/ przedszkole + codziennie jezdzenie 20 km to bez sensu :( mam takie ciche mysli ze do wrzesnia to my sie juz dawno pozegnamy z ta dietą :P oby... :)
Hej dziewuszki.Ja tylko na chwilkę,zeby sie pochwalić-tym razem mężem;)Dziś mój R obronił tytuł MBA i jestem z niego bardzo dumniasta!!!!:tak::-D:-)Uciekam zrobić mu cos pysznego,bo zasłuzyl chłopina:)BUZIAKI!!!

GRATULACJE!!!!!!
 
Katjusza mi bardzo szybko druga ciąża zleciała.. tylko z takim małym wyjątkiem, że mój syn nie chodził do żłobka..
Maks_olo faktycznie porażka w tym przedszkolu.. mój Kacper też żywiołowy i aż się boje co będzie jak pójdzie do przedszkola.. no, ale może się przyzwyczai
 
reklama
Hej :-(
Po 11 telefon, że Maks ma gorączkę, płacze i mam go odebrać... jak na złość na tym zadupiu autobusy jeżdżą co 40min, więc się synuś naczekał :-(
Przez to odebrałam Olka szybciej, bo potem bym nie miała co z Maksem zrobić.... Ale Panie dziś ze mną rozmawiały i widać, że mają serce do Oleczka, tylko Pani Dyrektor wszystko demonizowała....
obaj mają katar :wściekła/y: zaczęło się :-p Maks jutro nie pójdzie, bo ma gorączkę, ale Olusia poślę.

Ja byłam na rozmowie, ale jak mi przedstwił obowiązki to od razu powiedziałam mu, ze nie ma szans - przedstawicielstwo na całą Polskę! - głównie Szczecin, Wawa, Kraków... po pierwsze musiałam bym się przełamać co do samochodu, ale drugie ważniejsze - ja musze być na miejscu, bo nie mam nikogo do dzieci w razie co....

Na pocieszenie wyskoczyłyśmy z kumpelą do salarium :-D:-D:-D

maks_olo - to już lepiej żeby dziecko było żywiołowe niż "poważne", ja sobie tak właśnie powtarzam, jak odbierając córkę ze żłobka słyszę, że "mała zazdrośnica się z niej zrobiła ale nia da sobie w kaszę dmuchać innym dzieciom" (jest najmłodsza w grupie i żłobku) a potem słyszę jak do innej mamy Pani mówi "jest taka spokojna i poważna - jak zwykle" - kalkulując wolę przewidywalnego łobuziaka niż nieprzewidywalne spokojne dziecko. Chyba. :-p
No niby też tak wolę, ale sobie pomyślałam, że jak już teraz dyrektorka mnie wzywa na rozmowę, to co będzie w gimnazjum?!?!?!!!!!! :-D

Na-tuska ale jak pójdzie od września to i tak z własnym jedzonkiem? przyznaj się mamuśka że Ci ciężko z dzieckiem rozstać :D rozumiem w pełni ;-)
buhahhahaha to samo pomyślałam :tak:;-)

Hej dziewuszki.Ja tylko na chwilkę,zeby sie pochwalić-tym razem mężem;)Dziś mój R obronił tytuł MBA i jestem z niego bardzo dumniasta!!!!:tak::-D:-)Uciekam zrobić mu cos pysznego,bo zasłuzyl chłopina:)BUZIAKI!!!
Fiu, fiu... gratulacje raz jeszcze ;-)
ciezko to swoją droga :-p chcialabym zeby poszedl, ale po obliczeniach wszytskich dodotakowych kosztów sie nie opłaca ;/ przedszkole + codziennie jezdzenie 20 km to bez sensu :( mam takie ciche mysli ze do wrzesnia to my sie juz dawno pozegnamy z ta dietą :P oby... :)
No tak, ale we wrześniu też trzeba będzie go wozić tyle km... nie macie przedszkola bliżej?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry