Witam po przerwie!
U nas tragedia! Wszyscy chorzy... Zaczęło się od Maksia... potem ja... potem Olek... potem Andrzej.... każde gorączkę, katar, kaszel... Olkowi zrobiło się zapalenie ucha i antybiotyk :/ wczoraj jeszcze byliśmy w Gdańsku, bo musiałam oddać krew na badania genetyczne. Wizyta u pediatry, u laryngologa.... Do tego Maks ma znowu chore w buzi... :/ mieliśmy zrobić Olkowi USG i posiew moczu, ale odwołałam, bo by się dotknąć nie dał przez gorączkę:/
normalnie SASAKRA!!!! cały rok bez chorób, a teraz wszystko na raz!!!!! :/
wczoraj pod wieczór wróciliśmy do Brodnicy i niestety siedzimy w domu, bo przecież nie poślę ich do przedszkola :/
na szczęście zając się udał i chłopcy dostali to co chciałam - czyli ciuchy
Maks_olo nie macie TV? Kurcze, ja mogę nie oglądać, ale grać zawsze musi. Jak zgaszę telewizor, to tak jakby kogoś brakowało. To niezdrowe już…
Zdrówka dla Maksia. Niestety zaczęło się przedszkolne chorowanie.
Gratuluję rozgadania Olusia – jednak to przedszkole działa cuda, nie?
Też tak niestety miałam, jak mieszkaliśmy w Stg. To jest straszne, że się nie ogląda, a musi lecieć... Teraz przerzuciłam się na radio

tzn my mamy TV, ale nie mamy kablówki

mamy TV i DVD i jak coś, to włączam chłopcom bajki z płyt albo na kompie. Wieczorami oglądamy Justin TV albo filmy wcześniej ściągnięte. Najgorsze było, ze dzieciakom też się to udzielało, ze telewizor musi grać.... :/
Co do chorowania, to nie wiem do końca czy to z przedszkola, bo równie dobrze z autobusu albo od pogody.... zobaczymy co będzie dalej....
Oluś chodził 5 dni do przedszkola, a od razu bardziej rozumny się stał
katjusza zdrówka!!!!
Czlowiek przejedzony, choc nawet ja staralam sie jesc malo
a u nas jakby Świąt nie było - nikt nic nie jadł, bo apetytu brak... :/ aż A powiedział, że mi znowu tyłek schudł
maks_olo znalazłas prace? :-)
Kochana, pierwszy raz od piątku siedzę dłużej na kompie.... No i jak szukać, jak jeden się dusi, drugiemu smarki lecą, a mi głowa pęka....
