reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Sencilla - byliśmy u znajomego w amsterdamie - na północnych ubrzeżach, a zwiedzaliśmy oczywiście Amsterdam (byliśmy też na dniach królowej), Edam, Alkmar, Keukenhof/ Lisse/ Leiden, Goudę, zamek De Haag, jeździliśmy też na rowerach trochę. Pogoda nas nie odstraszyła :-) nie padało na szczęście za dużo. W piątek w Alkmer trochę kropiło. Chmury nad nami wisiały, ale nie przestraszyły nas, tylko my je :-)


ooo ale fajny program :)
PIeknie w Keukenhof, prawda? my sie tam w srode wybieramy.
SZkoda, ze nie wiedzialam, ze sie do wiatrakolandii wybierasz, to bym Ci jeszcze polecila najpiekniejsze miasteczko w holandii, czyli Hoorn.. przepiekna, romantyczna staro:happy:wka nad jeziorem, port z zaglowkami, slicznie jest. Ja tu mieszkam :eek: to jest 30 km na polnoc od amsterdamu, a 20 km na wschod od Alkmaar wlasnie :)

Buziaczki sa od mojej corki, wiec troche nie pasuja :no:
 
reklama
Dzięki dziewczyny za przyjęcie...:-)

Dominika, fajnie, że się wypad podobał
:tak:, Holandia jest piękna... ja byłam w zeszłym roku na wymianie z dziećmi ze szkoły, byliśmy w Made, do stolicy nas niestety nie zabrali, ale byliśmy w Eftelingu, super było!!!
 
fajnie, ze Wam sie Holandia podoba ;-):tak: to jest bardzo dobre miejsce do mieszkania, mysle.
NO i wiele miejsc jest naprawde pieknych.. poza tym jest spokojnie i czysto, ale na prowincji, w ogole Amsterdam i reszta Holandii nie maja ze soba nic wspolnego :tak::-D

Pysia witaj! WIdze, ze moje starsze coreczki sa mniej wiecej w wieku podobnym do Twoich dzieci :)
 
Sencilla, masz rację, jak byliśmy w Made, to najbardziej mnie zaskoczyło to, że te domki są tak fajnie ułożone, no i te okna, jak u nas - wystawowe, brak zasłonek, jak głupia zaglądałam ludziom do domów, no, ale mi się bardzo podobało, i te mini uliczki, różne pierdółki na parapetach poukładane, u nas to by od razu rozkradli, no super...
 
no hej, mnie tez nie bylo kilka dni. Ledwo zyje w te upały. dobrze, ze już trochę chłodniej. jak ja przetrwam wakacje z bandziochem wielkim to nie wiem.
pisałam wam o rozstępie. już jest siny i wielgachny. oby to byl ostatni.

mała daje do wiwatu, nauczyła się mówić hau hau, jak mowie: zaraz złapie, to ucieka przez cały dom, i powoli zaczyna mowic. mowi Adam (mój tata), Ani (ja), i daj jak coś chce, albo mi daje. no i wczesniej już umiała cacy. ale już można rozpoznac ;)

Lece dziś wczesniej do miasta to zrobie jakies zakupy bo pustki w lodówce, ale za to rzodkieweczka niebawem bedzie już do zrywania. wszystko mi pięknie porosło. szczypiorki i wszystko. już normalnie zielono w ogrodzie ;)
 
Katjusza ojej, no i zdrówka zyczymy!!! :***
Czepiło sie was jakos wszystko...


U nas oki, dzis wylegiwałam sie w poludnie na slonku, a po poludniu pomagałam mamie...
dzien zleciał bardzo szybko już mamy piątek za pasem... ja ninadąrzam :szok:
Kiedys sie wszystko wlakło a wiosna lato leci moment, a bo to na dworze cos sie robi, pomagam mamie, a to sama mam zajecie... i leciiii....
 
reklama
Hej,
Witam się i ja :)

Maks_olo to ja mam trochę inne odczucia co do książek i filmu, jeśli chodzi o sagę Zmierzch. Książek nie umiem poukładać w jakiejkolwiek kolejności - wsxzystkie ubóstwiam tak samo. Natomaist nie potrafię zrozumieć, jak mżna było tak spartolić trzecią część filmu. Jak czytałam książkę, to w głowie miałam gotowe sceny i nie wyobrażałam sobie, aby bez niektórych film mógł istnieć. A okazuje się, że nie ma tam 4/5 sensu ksiązki. Natomiast film - pierwsza część (zresztą jedyna część wyreżyserowana przez kobietę) nic dodać nic ująć.

Dziewczyny zazdroszczę Holandii. To jedno z miejsc, gdzie kiedyś pojadęm, jesłi tylko uda nam się wyjść z kryzysu finansowego. Jak tak piszecie o tych różnych miejscach to rozmarzyć się można.

Pysia25 witaj i zapraszamy na stałe :))

Futuremummy na kiedy masz termin? Oj pamiętam ciężko było z wielkim brzuchem i jescze ganiać za Kacprem. Zwłaszcza latem. Trzeba przetrwać.

Katjusza mój Kacper przechodził ospę, jak miał 8 miesięcy. Przeszło bezboleśnie. Niestety mój Kacper ma predyspozycje do chorób odospowych, bo jakiś czas później dopadła go opryszczka odospowa i to już był hardcore. Ręce i nogi miał tak zsypane, że na ciele miał jeden wielki swędzący strup - okropne to było. Jedna z gorszych chorób, jakie przechodziliśmy.

Liza oj mi czas zupełnie ucieka przez palce. Jest poniedziałek, za chwilę już piątek.

A co u nas. Cóż dzieci - odpukać - zdrowe. Kacper w przedskzolu.
A ja odzyskałam swó keyboard no i gram. Kiedyś się uczyłam, teraz coś mnie napadło i ćwiczę. No i nawet mi wychodzi.
No i kiedyś wam pisałam, że mam fazę na trzecie dziecko. PRZESZŁO MI. Raczej zakończę prokreację na dwójce. Już widok dziewczyn w ciąży nie robi na mnie wrażenia, a wcześniej patrzyłam z lekką zazdrością.
Ciekawe, czy jeszcze mi się zmieni.

Miłego dnia dziewczyny. Biorę się do pracy. Koniec przerywnika.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry