reklama

MULTIMAMY - wątek główny

u nas chłopcy śpią w oddzielnych pokojach. z zamkniętymi drzwiami a w nocy jak się młodszy obudzi to robi taki wrzask o butle że jesteśmy obudzeni wszyscy. ze starszym włącznie. na szczęście starszy zasypia po chwili dalej,

ale np. rano jak się młodszy budzi to odrazu starszego budzi a ten by jeszcze pospał no ale przy waleniu do drzwi przez młodszego nie ma opcji żeby spać. szkoda bo tak pobudki sa po 6 choć coraz częściej zdarzają się ok 7.

jak tak czytam o końcówkach ciąży to powiem wam ja już zupełnie zapomniałam jak to jest.
 
reklama
My wszyscy śpimy w 1 pokoju, bo dzieci śpią niespokojnie, a poza tym nie mamy jeszcze warunków, ale już niedługo...:-) choć trudno mi pogodzić się z tym, jak to będzie, jak dzieci będą mieć osobne pokoje...:eek::sorry: póki co, jest nam bardzo łatwo, bo jak dzieci w nocy płaczą, albo na siku chcą wstać, a zdarza im się, bo sporo zawsze piją, to nie muszę nigdzie wychodzić, zazwyczaj M wstaje, no i jak się odkryją, a ja się akurat przebudzę, to sprawdzam, co i jak, i okrywam, a tak, to całą noc będą tyłki wietrzyć :shocked2: a mi się to nie uśmiecha...:sorry::confused2: no ale wiadomo, inaczej być nie może... dzieci są już duże i się muszą nauczyć

Gizmowa, to ja wolałam rodzić w styczniu, wyszło jednak w grudniu i teraz jestem nawet zadowolona. W takim razie życzę rozwiązania w grudniu. A ciuszki już poprasowane? W szafkach leżą? A jak tam Tymek? Cieszy się?

Olena, ja to już zapomniałam, jak to jest pieluchy zmieniać... nie raz to mnie taki leń bierze, że mi dzieci o coś wołają, a mi się nie chce, to M idzie... zazwyczaj tak jest, jak wracam późno z roboty i nawet rąk nie umyję, a już mam przy nogach moje pijawki :-D i wszystko "Mama zrób"...aż się dziwię, jak kiedyś na każde kwilenie dziecka się było, a teraz im dzieci bardziej samodzielne, to człowiek też inaczej funkcjonuje...
 
Gizmowa podgrzewacz mamy, ale mała jak tylko poczuje że jest głodna, krzyczy w niebogłosy. Jak śpi przy mnie to potrafi się nieźle rozpłakać, a co dopiero jak bede robiła mleko ;)
poza tym to daje jej bebilon pepti i ona tak niechętnie to je. No nic nie ma co gdybać, trzeba się bedzie samemu przekonać ;)

pysia fajnie juz masz tyle swobody :-), u nas trzeba być jeszcze w pogotowiu na każde kwilenie

liza za nami też cięzki okres, ale bedzie lepiej, prawda :tak:?

olena nasze dzieci też śpią w osobnych pokojach, ale mieszkamy w bloku to wiadomo jakie te ściany grube, głośny płacz słychać w całym domu doskonale.
Sarszy na szczescie nie płacze jak czeka na mleko, czeka ułozony na taty poduszce z wyplutym smoczkiem :-) czasami tylko zawoła tata, na co tamten odpowiada mu "juz idę" i git ;-)
 
No nasza potrafi zawolac, tydzien czasu jakos jej to szlo z niejedzeniem, popila wode i szla spac dalej, ale wczoraj obudzila sie po 3 maz ja uspal, ale obudzila sie chyba po 20 minutach i juz ja wstalam, poszlam dalam jej wody, ale sie tak zdenerwowala ze rzucala butelka z woda po calym lozeczku, smoczek tez wywalila w kat, jak ja chcialam na rece wziac to tak sie wyginala ze myslalam ze mi wyskoczy na podloge no i flache dostala, bo nie moglam patrzec jak placze. Rano jak sie budzi to sobie gada, kreci sie w lozeczku, czasem przysnie, ja ja slysze w niani eketronicznej, jak juz zaczyna za bardzo marudzic to wstaje ja lub maz i robimy jedzonko. Tez mam podgrzewacz w gotowosci.

no ja mam niestety termin na 31.12 i pewnie bede sie tak katulac do konca grudnia, choc chcialabym juz przed swietami:-D

Zobaczymy jak to u nas bedzie, Maja spi w swoim pokoju, maly bedzie z nami i mam nadzieje ze ona nie bedzie sie wybudzac.
 
Basiu, ja miałam termin na 4.01 a urodziłam w Sylwestra i tak jak pisałam wcześniej, nie bardzo mi się to uśmiechało, głównie przez wzgląd na szkołę (była o tym dyskusja na poprzednich stronach), bałam się, że będzie musiał gonić dzieci i było tak w 3latkach, kiedy inne dzieci rysowały lepiej, bo rączka była bardziej sprawna, a Matiego nawet to nie interesowało, ale potem nadgonił i teraz rysuje super i nie widać tego, że inne dzieci są o prawie rok starsze - bo uważam, że te ze stycznia były w lepszej sytuacji ze względu na wiek i rozwiniętą swą sprawność, ale im dziecko starsze, tym tego nie widać.

A Sylwester to cudowna data na poród :tak::-)
 
Hej
veronka a dokladniej o co Ci chodzi? ;)))
Basia moze urodzisz wczesniej? :-) hehe wszystko jest mozliwe :tak: ja dwójke przenosilam a srodkowy urwis wyskoczyl 3 dni wczesniej.;-)
pysia no twoja starsza to juz odchowana jak moje ;-) tylko u mnie Miki jeszcze taki skrzaacik potrzebujacy uwagi wiekszej :-)


Kurcze ja okres ciazy uwielbialam do 35tc :D potem juz za ciezko, no i ja raczej dzieci juz nie bede miala, bo nie chce.... trójka mi wystaczy, chyba ze za 10 lat mi cos odbije i jak bede miala z kim :D hehe
ale dzis szaro za oknem.... :dry:
 
Liza, mi się też ciąża podobała do ok. 35 tyg., potem już mi było ciężko, z Natasią szczególnie, miałam większy brzuch, wićej kg na + i bardzo mi się woda zatrzymywała, urodziłam Natsię 18.04, a od 1.03 byłam na zwolnieniu, bo miałam skoki ciśnienia, a z Matim chodziłam do końca, tzn ostatni tydzień przed świętami do pracy nie szłam, ale nie, że byłam chora czy coś, ale już poprosiłam o zwolnienie, co by sobie coś w domu zrobić i z Natasią pobyć, ale w sumie to bym mogła nawet do 30.12 pracować, a w Sylwka miałam cc.

A tak w ogóle, to 100 lat dla synka, bo widzę, że niedawno 5 lat skończył:-)

a tak w ogóle, to u nas dziś bardzo słonecznie :-)
 
Ostatnia edycja:
ja pierwszego synka urodziłam naturalnie pod koniec 37tc, a drugi synek cc pod koniec 35. więc niewiem co to przenoszenie. ale napewno to uciążliwe. u nas fajnie się zeszło. starszy 11 marzec w młodszy 11 kwiecień.
 
Liza no tak ogólnie piszę, że skoro ciężki okres za nami to teraz musi być lepiej :-)

A nasz młody obudził się dzisiaj o 5 na mleko i już nie usnął :baffled: tzn ja z nim na szczescie nie wstawałam i spałam z Asiulką do 9, ale tata niezbyt zadowolony z tak wczesnej pobudki.
O 11.30 pokładał się już na wszystkich możliwych poduszkach, nawet jedną do kuchni przyniósł i połozył się na niej na płytkach tak i poległ przed 12. Nie wiem czemu tak wczesnie wstał :confused:


Basia córeczka coraz mądrzejsza bedzie, u nas też czasami emek próbuje małemu dac smoczek to ten wypluwa i pokazuje mu na drzwi "am" ;-)

Gizmowa, Basia a Wy naturalnie rodzicie czy przez cc?
 
reklama
Czesc, ja rodze sn, w pierwszej ciazy tez rodzilam sn, mialam wywolanie 8 dni po terminie. Nie bylo zadnych komplikacji poza brakiem sil pod koniec i musieli naciac plus uzyli proznociagu, bo ja bylam wykonczona.

teraz mam nadzieje zacznie sie samo i tym razem chce znieczulenie :-D

Dzis o 5:30 zostal alarm podniesiony na jedzenie, az tak ze zerwalismy sie na rowne nogi, ale potem pospala jeszcze, niewiem doktorej bo ja mialam korki w uszach i maz sie nia zajal a ja spalam do 10:30.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry