• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Mycie głowy!

reklama
My z kapiel chlapaniem woda nie mamy problemu.Gorzej gdy na glowie jest szampon i trzeba go splukac.Taktko siedzi a do splukiwania klade ja(kapie sie jeszcze w wanience).Wtedy trzyma sie kurczowo brzegow, zaczyna krzyczec i niechce sie klasc.Musimy wkrutce zaczac myc na siedzaco. Uzywamy czyt.Heden Szouders.Byl kupiony na ciemieniuche dobrze sie spisal i uzywamy nadal.Po Nivea swedzi ja glowka.
 
U nas do tej pory z myciem głowy nie było najmniejszego problemu, nawet jak niechcący polało się po buzi. Od paru dni Ola kąpie się w dużej wannie i niestety prysznic ją przeraża, jak przychodzi do płukania to dostaje histerii i chyba na parę dni przeniesiemy się w powrotem do małej wanienki, żeby się dzieciątko nie zraziło do kąpieli.
 
Z Anieli kapiela nie ma problemu - uwielbia. Jak byliśmy na wczasach i była myta pod prysznicem w brodziku też było dla niej bomba - prysznica sie nie boi. Ja główkę polewam wodą z kubeczka i raczej udaje mi się nie polać jej buźki - a jeśli nawet to Aniela sie skrzywi a pochwili juz się śmieje :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry