Agusia, mi też wydaje się, że lepiej do trzylatków. Z Filipem miałam podobny dylemat, bo zastanawiałam się, czy nie zapisać go do czterolatków tak, żeby chodził już od marca ( bo w lutym skończył 3), ale pani dyrektor stwierdziła, że lepiej, żeby zaczął od grupy najmłodszej. To bardziej naturalne i mniej stresujące dla dziecka. Jednak dziecko kiedy trafia do grupy dzieci już dłużej chodzących do przedszkola jest w jakimś sensie opóźnione - chodzi mi o zajęcia przedszkolne, o wiele rzeczy, których inne dzieci już się w przedszkolu nauczyły. Oczywiście maluch może nadrobić te wszystkie zaległości w szybkim tempie, ale nigdy nie masz pewności, czy nadrobi, czy też może to będzie dla niego zbyt duży stres, kiedy zobaczy, że odstaje w jakiś sposób od grupy. Wtedy może się zniechęcić do przedszkola, a szkoda by było, prawda?
pozdrawiam
nikita