reklama

nasi mężczyźni...

reklama
A mój mężuś jest przekochany. Przeprowadzaliśmy się przez weekend do nowego domku, nic mi nie pozwalał podnosić ani przenosić, ciągle mnie przeganiał, żebym odpoczęła, że on sam wszystko zrobi. Teraz, jak już mieszkamy, to zmywa naczynia, sprząta i ciągle pyta, czy wszystko mi się podoba ;D
 
a my razem wszystko sprzątneliśmy w piątek on wszystkie siłowe i pełzające pod łóżkiem i po podłodze a ja na stojaco tj , umyłam naczynia, zlewozmywak, płytę kuchenną, umywalkę miś wannę umył kibelek odkurzył i latał za mną z wiaderkiem a ja machałam mopkiem ;D
 
my też lubimy razem pucować dom. Rafał jest dzielny, nawet nie pozwala mi odkurzać ;D Gdybym wiedziała wcześniej, że życie w ciąży jest tak przyjemne, to........ byłabym mamą już trójeczki ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry