reklama

nasi mężczyźni...

reklama
sylwia, przykro mi :( pociesz sie ze nei jestes sama :)
moze bedzie lepiej ,w koncu on dopiero co przyjechal i oboje musiscie sie na nowo przystosowac do nowej sytuacji... bedzie lepiej, zobaczysz :)
 
a ja sie czasem zastanawiam czy jestesmy "normalnym " małzenstwem....poniewaz od 10 lat jak jestesmy razem, nie kłocilismy,nie mielismy cichych dni,owszem czasem skacze mi cisnienie przez mojego " cyca" :) ale przy nim nie da sie gniewac dłuzej niz 5 min....odrazu sie mizdrzy,albo zaczyna mnie rozsmieszac...
 
ja miałam wczoraj dzięń awantury prezd wizytą u teściowej tak byłam żła że jadę tam że ryczałam i stan podgorączkowy miałam schizy jakieś
 
mój mąż wczoraj zaczął czytać 2 poradniki stwierdził że nie lubi gazet dla ciężarnych tylko książki no i tak się prezjął że jak zjadłam 2 michałki to zawału prawie dostał
teraz poleciał po świeże pełnoziarniste bułeczki i twarożek i mleczko - już się boję co to będzie dalej ;)
 
reklama
No moj misio tez kochany rano wstalam i chcialam buleczki z bialym serkiem-dupek droczyl sie ze mna ze idzie z psem i po zadne moje zachcianki nie idzie moge pomarzyc...............ale przyniosl buleczki.............no ale sniadanko juz ja musialam robic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry