reklama

nasi mężczyźni...

reklama
mój jest bardzo kochany tylko trochę ma za duże ręce przez co dużo rzeczy już się przestało nadawać do użytku i jest troszk roztrzepany, swoje klucze niechcący wrzucił do szybu windowego a moja zgubił pirażka normalnie

ale zrobił dzisiaj obiadzik i pozmywał a teraz kolacje szykuje
 
mój był od świąt mocno przeziębiony wywaliłam go do 2 pokoju a sama żarłam czosnek i cytrynę bo bolało mnie troche gardło ale przeszło
 
ohhhh jaka jestem dowartościowana ::)
wylazłam nago spod prysznica do pokoju po piżamkę, bo zapomniałam, a mój mąż mówi do mnie że pieknie wyglądam jak jakaś nimfa... ahhhh ::)
(zawsze wolał jak byłam pulchniejsza ;) )
 
reklama
wlasnie sie poklocilam ze swoim...............w zyciu nie zgadniecie o FRYTKI spala ja zlapalam smaka i sobie usmazylam,obudzil sie chcialam go poczestowac a on mi sra ze frytki jem.............talerz lezy bo mi przez gardlo przejsc nie chca............tak wiec jak ktos ma ochote to zapraszam
chyba pojde po cole.............
nie potrafi zrozumiec ze jak sie jest w ciazy to te zachcianki sa o 1000 razy silniejsze niz normalnie(przynajmniej ja tak mam)
nie pale,nie pije-nawet kawy bo nie lubie a on mi o frytki awanture zrobil,spi dalej
jeszcze mi cos powlanczal i sciaga cos z netu i mi komp zwalnia na maksazaraz mu to wylacze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry