reklama

nasi mężczyźni...

a ja znowu awanturę dziś robiłam. wykładzina się już wywietrzyła, nie śmierdzi. jutro klejenie. coś mi się zdaje, ze po tej imprezce w postaci wymiany wykładziny i układania w meblach pojadę na jakąś kuracjędo Lublińca. ;D
 
reklama
sylwia532 pisze:
wlasnie sie poklocilam ze swoim...............w zyciu nie zgadniecie o FRYTKI spala ja zlapalam smaka i sobie usmazylam,obudzil sie chcialam go poczestowac a on mi sra ze frytki jem.............talerz lezy bo mi przez gardlo przejsc nie chca............tak wiec jak ktos ma ochote to zapraszam
chyba pojde po cole.............
nie potrafi zrozumiec ze jak sie jest w ciazy to te zachcianki sa o 1000 razy silniejsze niz normalnie(przynajmniej ja tak mam)
nie pale,nie pije-nawet kawy bo nie lubie a on mi o frytki awanture zrobil,spi dalej
jeszcze mi cos powlanczal i sciaga cos z netu i mi komp zwalnia na maksazaraz mu to wylacze

ale o co mu choidzi z tymi frytami? że niby niezdrowe, ciężkostrawne, a może sma głodny był ::)
 
A mojego musiałam od kompa odgonić, bo dorwał się do Settlersów... Ale on jak w coś gra, to się totalnie wyłącza i mimo, że mogę obok cos do niego mówić, to zero reakcji. Już nie chodzi o nic, ale tylko, żeby od czasu do czasu na coś mi odpowiedział. No to się wkurzyłam i zaczęłam gderać, że trzy godziny temu mial pozmywać i karnie poszedł ;D
 
fionka tak tak ze niezdrowe...............

najsmieszniejsze w tej calej klotni jest fakt ze on nic nie pamieta,pol godziny pozniej wstal i sie pyta:"kochanie frytki smazykas?","zabcia moge zjesc?","a ty czemu nie jesz?'',doslownie takie galki zrobilam :o co on mi mowi???i mu powiedzialam ze nakrzyczal i tak mi nie uwierzy i powiedzial ze zmyslam.................to pewnie w pol snie marudzil
 
sylwia532 pisze:
fionka tak tak ze niezdrowe...............

najsmieszniejsze w tej calej klotni jest fakt ze on nic nie pamieta,pol godziny pozniej wstal i sie pyta:"kochanie frytki smazykas?","zabcia moge zjesc?","a ty czemu nie jesz?'',doslownie takie galki zrobilam :o co on mi mowi???i mu powiedzialam ze nakrzyczal i tak mi nie uwierzy i powiedzial ze zmyslam.................to pewnie w pol snie marudzil

o rany ::) a podobno to ciężarne zachowują sie dziwnie ::) ale jak widać panom też sie najwyraźniej udziela ;) ;D
 
Jak najbardziej się im udziela, mój Marcin się śmieje, że przemuje ode mnie problemy, że je tak nazwę "kupkowe" :laugh:

A w pierwszym trymestrze to ja nie miałam żadnych nieprzyjemnych objawów ciąży, tylko on miał poranne mdłości i kilka razy wylądował w objęciach kibelka ;D
 
a mój mi zrobił awanturę że jak wychodziłam rano z wanny to go nie zawołałam a na kafelkach pełno wody i mogłam dziecko zabić jakbym się przewróciła tyle że raz go zawołałam ale jak on siedzi przy kompie to nic nie słyszy no ćóż ::)
 
ależ mi smutno :( :( :(
nie chce sie smucic bo nie chce niepokoić dzidzi
ale strasznie sie pożarłam z grzeskiem rano :(

a jeszcze o co o jego mame i o kase strasznie sie czuje
juz do mnie dzwonil z pracy i niby ok ale strasznie sie czuje jakby stawal po jej stronie :(
 
reklama
Kasiula- wspolczuje. Ja tez mam dzis moralnego kaca, bo sie pozarlam z mezem a on sie wieczorem rozchorowal. I stwierdzilam ze po co ja w ogole robie awantury o glupstwa (nawet jak mam racje), najwazniejsze to zebysmy wszyscy zdrowi byli. Dzisiaj juz sie chyba lepiej czuje, ale ja i tak ma dolka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry