reklama

nasi mężczyźni...

to u mnie ostatnio odwrotnie i mąż drakę zrobił ;D po usg w szpitalu jeździłam sobie grzecznie po urzędach - oczywiście telefon został w domku - a on mnie szukał u mojej mamy, w szpitalu a na końcu już po porodówkach ;D ;D ;D ;D
moja mama prawie zawału dostała
pobili rekord - 18 nieodebranych połączeń w ciągu 2 godzin i 11 nagranych wiadomości :laugh:
a ja taka zadowolona przyjechałam na końcu po niego do pracy i go ściągałam z biura przez ochroniarza z recepcji, ale miał minę ;D

a przecież wie, że ja często zapominam komórki ;D, a teraz to już w ogóle roztrzepana jestem :)
 
reklama
Mój Rafał wczoraj zrobił sobie przyjemnościowy wieczór: napił się Redsa, podjadł chipsów i tak sobie siedzieliśmy. Ja w pewnym momencie powiedziałam: Nie zdziwiłabym sie, gdyby mała wykluła się dziś... Mój Rafi zbladł, aż mi go żal było, ale widział, że faktycznie ze mną jest coś nie tak... Jak poszłam sie wypluskać do wanny, to zrobił sobie kilka rundek po domu, wpadł do łazienki i patrzył na mnie jak na zjawisko i powiedział, że chyba jest gotowy do rodzenia!!!

A dziś jak wychodził do pracy, powiedział, że jakby co, żebym dzwoniła... Rozczulił mnie, bo ja już prawie zapomniałam o wczorajszej akcji :)
 
:laugh:
Właśnie mi Kinga uświadomiłas, że nasi ślubni, to nie powinni alkoholu spożywać,
bo w razie czego nie wpuszą ich na porodówkę ;D ;)
Mój w sumie i tak nie moze ze względu na wątrobę. :)

 
mnie wczoraj wieczorem takie skurcze złapały, że aż się wystaraszyłam i strasznie je w plecach czułam, jak bąknęłam mężowi, że czuję skurcze to powiedział.... że jest gotowy do rodzenia ;)
tylko, że ja jeszcze nie jestem gotowa ani sypialnia nie jest do końca gotowa :)
 
A ja juz sie czuje gotowa. I nawet bac sie przestalam. Wlasciwie jak dla mnie to moze sie zaczac w kazdej chwili, chociaz oczywiscie najlepiej jesli do przyszlego wtorku- srody poczeka :) Ale jakby co to juz sie nie boje :)
 
Dzisiaj lekarz pytał czy nie chce już rodzić a ja na to że nie jestem jeszcze nastawiona więc mnie pocieszył że dużo czasu nie mam i lepiej by było żebym sie szybko nastawiła bo mogę w przyszłym tygodniu koło piątku rodzić. ::)
 
reklama
dziewczyny, czy i Wam w ostatnich dniach ciąża tak pada na mózg jak mi?? ;)
mój mąż uprosił 2 dni urlopu, by ze mną pobyć, bo płakałam mu w rękaw, że siedzę sama, teraz jak jest w domu, to na niego fukam - dziś obraziłam się, bo usiadłam nad szafą i zaczęłam lamentowac, że nie mam co ubrac na siebie, on powiedział tylko, że przesadzam, bo z szafy prawie wypadaja ciuchy...
tylko, że wszystkie sa na rozmiar 40/42 a nie 44 !!!! wrrrrrr
mam już dość bluzek i spodni ciążowych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry