reklama

nasi mężczyźni...

reklama
Mój mężuś zadbał wczoraj o poprawę mojego samopoczucia. Po położeniu Jasia przygotował kąpiel przy świecach i lampce wina. Hmmm, nie powiem, skończyło się to bardzo milutko ;)
 
Fajnie :) A ja ciągle nie mogę się zdobyć na ten pierwszy raz...ze strachu...nie mówiąc o tym, jak rzadko czuję ochotę... :( Mam nadzieję, że tak nie zostanie... :(
 
catherinka grunt to przelamac strach ::) to chyba czlowieka najbardziej blokuje
ja ochoty tez nie mialam a teraz bardzo chetnie..........no ale towaru brak(a innych nie probuje ;))

jak ci pomoze to mnie wcale nic a nic nie bolalo
 
a my dziś z rańca mieliśy chęci i ochotkę, nawet nawet nam szło, ślubny bardzo się starał, ale cóż Pootrek stwierdził - dość tej zabawy, poprzytulałaeś się ojciec do mojego cyca, teraz moja kolej i się rozdarł w łóżeczku na całe swoje gardło.
 
reklama
Sylwia, dzięki za słowa otuchy! :) Kurcze, wiem, że raczej nie będzie mnie bolało, bo przy badaniach "popołogowych" nic nie czułam, miałam też robione usg wewnętrzne i też nic. Ale to w głowie... Wiem, muszę się przełamać... A dodatkwo jakoś nie wiem czemu blokuje mnie Filip śpiący w łózeczku obok ::) głupia jestem ;D Muszę chyba zorganizować miły wieczór w drugim pokoju, może wteyd pójdzie łatwiej ;D Najbardziej to mi żal Marcina :( Ale na szczęście jest kochany i nie naciska.

Kaśka: ;D ;D ;D Oj tak nasze pociechy mają szczególne wyczucie, ja kiedyś już pewnie bym się odważyła...no ale trzeba było komuś innemu cyca dać ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry