reklama

nasi mężczyźni...

catherinka pisze:
Sylwia, dzięki za słowa otuchy! :) Kurcze, wiem, że raczej nie będzie mnie bolało, bo przy badaniach "popołogowych" nic nie czułam, miałam też robione usg wewnętrzne i też nic. Ale to w głowie... Wiem, muszę się przełamać...  A dodatkwo jakoś nie wiem czemu blokuje mnie Filip śpiący w łózeczku obok  ::) głupia jestem ;D Muszę chyba zorganizować miły wieczór w drugim pokoju, może wteyd pójdzie łatwiej ;D Najbardziej to mi żal Marcina :( Ale na szczęście jest kochany i nie naciska.

Kaśka:  ;D ;D ;D Oj tak nasze pociechy mają szczególne wyczucie, ja kiedyś już pewnie bym się odważyła...no ale trzeba było komuś innemu cyca dać ;D

Catherinko ja też mam problem ze świadomością obecności Bąbelka i chyba trzeba będzie zrezygnować z sypialni na rzecz innego pomieszczenia co może być nawet dosyć czarowne ;) ;D ;D ;D
 
reklama
a moj misio sie troszke opamietał bo ostatnio wszystko lewał nie chcialo mu sie nawet potrzymac małej do odbicie a mnie trafiało bo wszystko sama a samotną matką to ja nie jestem zeby wszystko robić samodzielnie
nawtykałam mu troszke i dzis rano tak slodko do mnie powiedzila lez ja zrobie mleczko

jednak kazania sa skuteczne ;)

a tak serio to sie zastanawiam jak to bedzie jak pojedzie do londynu ma jechac we wrzesniu na poczatku wrzesnia a ja juz sie boje
o teskote o to jak sobie poradze :(
 
kasiula poradzisz sobie nie takie rozstania przeżywały nasze babce :) tzn. ciężko będzie ale sobie poradzisz masz nas no i jesteś najwspanialsza mamą pod słońcem :)
 
Moj tez ma lepsze i gorsze dni-co najbardziej mnie wkurza-prosze go podaj mi szybko recznik lub pieluche- a on mi odpowiada za minute bo musi dokonczyc cos tam ( np.gre na kompie) za ten czas to ja sobie zdaze sama wszystko porobic. A co do romantycznego wieczoru- to u mnie ZERO romantyzmu- wczoraj po polozeniu Jaska o 20 do spania, przyszlam do drugiego pokoju i czekalam na jakakolwiek reakcje ze strony meza- on sobie gral na internecie w jakiegos rozbieranego pokera cos tam szukal a o mnie przypomnial sobie o 23.30jak mu powiedzialam ze ide spac- to sie obrazil-bo on chcial sie wlasnie teraz poprzytulac a ja tak wczesnie chodze spac!!!! Maz Pytii powinien byc sklonowany ;)
 
feluga kompa schowaj ;) bo ci konkurencja rosnie
a tak na powaznie to bylabym wsciekla i zarazem byloby mi przykro
kasiula bedzie dobrze zobaczysz-ci bedzie latwiej bo bedziesz miala emilie a mezyk bedzie sam,tzn bez dwoch kobietek jego zycia-ale wyjdzie moze mu to na plus zateskni za tym zeby mala potzrymac do odbicia ;).bedzie dobrze
 
A mój pracuje na okrągło na nocki: jedzie po 19 , wraca koło2 w nocy, czasem ja jeszcze nie śpie to chwilę pogadamy a jak nie jestem całkiem nieprzytomna to popprzytulamy, poza tym kilka razy w tygodniu jest w drugiej pracy przez cały prawie dzień wiec w efekcie jest ciagle niedospany i jak jest w domu to snu pragnie, no ale mnie też ;) jak jest i akurat nie odsypia to troche mi pomaga i jakiś obiad ugotuje ale marzy mi się wspólny wieczór spędzony na kanapie, jakis filmik.. niestety jak juz się tak zdarzy i jest okazja razem poleżeć to Michał moment zasypia :(

pytia zgadzam się z ym co napisała felqua ;D ;D
 
reklama
Jejku, ja czasem ponarzekam na Marcina, czy się na niego pozłoszcze... a tu wychodzi, że powinnam się cieszyć z tego jaki jest, że mi pomaga i w ogóle. Tzn. pomaga, wspólnie opiekujemy się dzieckiem, w końcu ono jest nasze a nie tylko moje. Idę mu dać buziaka :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry