reklama

nasi mężczyźni...

moi latali zawsze ryanairem a na tej stronce co ty mi podalas sa chyba dopiero na koniec pazdziernika wolne fakt tanie ale dlugo ja do polowy pazdz zamierzam wybyc
 
reklama
potwierdzam chodzimy do przychpdni za free
a wracajac do tematu mezczyzn naszych
to przed moim wielkie wyzwanie sam na sam z cora 12godzin dziennie przz miesiac ciekawe jak mu sie powiedzie
 
jejuuuu

ale sie wkurzyłam

mój mąż dostał nową pracę - super !!!

no ima na tyle sztywny grafik, że nic w nim zmieniac nie można - i już.

jakoś nalatałam wymotałam i pokombinowałam z tymi dniami jak go nie ma by sobie radzić

wczoraj przychodzi z pracy i mówi że w środe idzie do pracy i tyle (miał mieć wolne) a to dlatego że spóźnił się do pracy bo był na badaniach -jakby to nie był obowiązek pracodawcy by dac wolne pracownikowi na badania profilatyczne !!!!

nie było go 2 godziny a ma przyjśc na 6 godzin...

niezła jest ta dziewczyna, nie dośc że przy zatrudnioniu został zapewniony że na poczatku (po opsianiu sytuacji w domku) będzie miał dostosowany graik do jego potrezb (3 tygodnie - tak jak ja pracuję - co nie ejst problemem bo jest na szkoleniu jako dodatkowy pracownik) - to jeszcze kobieta utrudnia mu wszystko co możliwe - ni nich sie szkoli, ale dlaczego ma mieć 30 nadgodzin, akurat teraz, czemu w godzinach w których musi (bo nie ma kto) odebrac Piotrka z przedszkola

ale jestem zła

ja juz nie mam pojęcia jak to układać, przy takim "sztywnym" grafiku to wszystko można "zaplanować"

a on mimo że wie, że jest jedyną możliwą osobą która moze odebrać Piotrka godzi się na jutrezjsze godziny pracy, i co ja mam teraz zrobić, wyć mi się chce...
 
Znam ten ból.... Mój R. zmienił prace, chociaż zostaje po godzinach, bo mają b. dużo roboty :no: Mam nadzieję, ze szybko się to zmieni :dry:
 
Znam ten ból.... Mój R. zmienił prace, chociaż zostaje po godzinach, bo mają b. dużo roboty :no: Mam nadzieję, ze szybko się to zmieni :dry:


wierzysz w cuda?? ;-)
mój K. też często zostaje po godzinach, do czego się już przyzwyczaiłam, ale szału dostaję jak dzwonią do niego popołudniami i gadają z nim po 40-60minut np. na naszym spacerze:wściekła/y:

teraz K. ma urlop, ale co z tego? jutro jedzie zapytać do pracy czy nie będą go potrzebować w ciągu najbliższego tygodnia, bo wyjeżdżamy 600km:angry:
chore to jest:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry