Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
:-) dobrze wiedzieć że nie tylko ja tak cierpie...
dłonie nie dosć że bolą jak zginam (i to faktycznie od opuchnięcia) to jeszcze wszystko mi z rąk leci - czasem czuję się jak ofiara losu...
na nogach nie widzę bardzo opuchnięcia - bardziej twarz ale i tak się śmieję że mam zamiast palców (zawsze bardzo szczupłych) serdelki zamiast mojej twarzy Fionę a zamiast nóg kopytka...
ale co tam - dopisuję się do wątku motywacyjnego i będziemy działać... byle do wiosny, urodzimy cieplej będzie więc będziemy się mogły więcej ruszać - zadnych groźnych szyjek i innych obaw za to spacery, spacery, spacery... :-)
dziewczyny, musimy potem założyć wątek z kosmetykami dla nas też, takimi na cellu i rozstępy np. napewno każda z nas ma jakieś opinie na ten temat- to się zawsze przyda. trzeba będzie walczyć na różnych frontach
anila- ja też mam serdelki, nogi mi puchną i nawet buzia, no cóż, byle do kwietnia
ale Mężczyzna to już sie ze mnie śmieje bo ciągle tylko stękam i sapię (bo nie mogę oddechu złąpać dodatkowo utrudnionego przez katar) i błagam go o komplementy wszelkiej maści tłumacząc że tak niekobieca to jeszcze nigdy w życiu się nie czułam
Muro - byle do kwietnia... damy radę... myśl o tej kruszynie we mnie rozczula mnie do łez i pomaga znosić te wszystkie niedogodności...
Mojemu jakoś naturalnie to wychodzi (w znaczeniu komplementowanie) i jakoś tak kiedyś wyszło w rozmowie, że nie wie co to rozstępy i oby w takiej błogiej nieświadomości został;-) Niestety co to cellulit już wie, bo kiedyś dowcip przeczytał i chyba wygooglał, a dowcip:
- Dlaczego faceci nie mają cellulitu?
- Bo brzydko wygląda
ja też jestem wspierana komplementami, ale spontanicznymi jak tylko na chwilkę się zasmucę na myśl o utracie figury, Mała mi serwuje kopniaczka jakby pocieszała "mama, nie martw się, będzie dobrze". zawsze mnie to pociesza i rozśmiesza zarazem idealne wyczucie czasu ma
Felidae na kontrolę zatrucia ciążowego wystarczy badanie ogólne moczu, a konkretnie chodzi o to, czy w moczu jest białko. W poprzedniej ciąży ostatni miesiąc to co tydzień z tymi siuśkami ganiałam do laboratorium.
No i ciśnienie musi być ok.
O zatruciu świadczą opuchlizny, wysokie ciśnienie i białkomocz.
Tasia no to pocieszę cię, że po poprzedniej ciąży zostało mi 8 kg na plusie
dziewczyny ja miałam opuchlizny przy Gosi już od 6-7 m-ca, a rodziłam latem, to już w ogóle na koniec byłą masakra... powiem Wam, że potem bardzo przyjemnie jest jak w szpitalu zaczynają pojawiać się kostki u stóp... ależ sie wtedy można szczupło poczuć
ja mam 10,5 na plusie. Buzia nie spuchła, ale czuję, że skóra na brzuchu jest taka jakaś gruba i otłuszczona my god! boczki też trochę przyrosły. To chyba efekt podjadania słodyczy tak to jest jak się wydaje, że "i tak nic nie widać" ech... no nic trudno. Jakoś to trzeba będzie zwalczyć- cały czas żyję nadzieją, że jakoś tak samo się od spacerków, karmienia piersią, podnoszenia może się uda. Ale z drugiej strony gdyby wszystko tak samo się to kasia cichopek by nie zbijała kokosów na sexi mamie ;P