Rondzia
Fan(ka)
Macie racje - jakas wariatka. By sie zdziwila co to jest problem jakby w cyckach nie miala i musiala sztucznym karmic...
Ja tam tez tycie olewam.. Przy Michasiu przytylam 9 kg tez jedzac normalnie. I tak na razie warze (-3) kg. Wiec nie ma czym sie przejmowac. Najwazniejsze oby dziecku bylo dobrze. A na slodkie w ogole nie mam ochoty, chociaz nigdy tez nie mialam...
Ja tam tez tycie olewam.. Przy Michasiu przytylam 9 kg tez jedzac normalnie. I tak na razie warze (-3) kg. Wiec nie ma czym sie przejmowac. Najwazniejsze oby dziecku bylo dobrze. A na slodkie w ogole nie mam ochoty, chociaz nigdy tez nie mialam...
tak się cieszę w końcu zacyznam tyć hihihi 

niektórzy życzliwi mówia mi jak to strasznie przytyłam i tyłek mi się rozrósł itd itp- nie powiem trochę mi przykro ale staram się nie przejmować takim gadaniem - mam nadzieję że tłuszczyk zejdzie po porodzie jak dojdą dodatkowe obowiązki:-)