kasiek to my nawet nie mamy żadnej lampy, żarówki wiszą
od kiedy mieszkamy, dokupiliśmy tylko ten stół, komodę, krzesła dostaliśmy za darmo używane, w tym roku zrobiliśmy resztę drzwi wewnętrznych i mamy już wszystkie, no i w zeszłym roku musieliśmy na kredyt nowy samochód bo nam się rozkraczył
a teraz marzę o firankach/roletach, na dole żeby była chociaż ubikacja bo mi ciężko będzie się wdrapywać na piętro wciąż, ale nic z tego, najpierw będą rzeczy dla malucha ;-)
z niezbędnych spraw to jeszcze izolacja i wylanie betonu na 2 balkony, bo jak mocno padało to nam ciekło z sufitu...
od kiedy mieszkamy, dokupiliśmy tylko ten stół, komodę, krzesła dostaliśmy za darmo używane, w tym roku zrobiliśmy resztę drzwi wewnętrznych i mamy już wszystkie, no i w zeszłym roku musieliśmy na kredyt nowy samochód bo nam się rozkraczył
a teraz marzę o firankach/roletach, na dole żeby była chociaż ubikacja bo mi ciężko będzie się wdrapywać na piętro wciąż, ale nic z tego, najpierw będą rzeczy dla malucha ;-)
z niezbędnych spraw to jeszcze izolacja i wylanie betonu na 2 balkony, bo jak mocno padało to nam ciekło z sufitu...
Ostatnia edycja:
Meble (szafy) mamy takie stare po babci, ale jeszcze się nie rozpadły
chociaż mój mąż ma kontakt z Niemcami i twierdzi, że u nich kredyty hipoteczne są bardzo nisko oprocentowane, a my musimy zwrócić drugie tyle ile pożyczyliśmy.