• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze Ciążowe brzuszki-oraz waga....

reklama
uwierz mi że będąc, nawet wydawałoby się nie aż tak dużych rozmiarów, tez ma się problem :-) nie mam jakiegoś biustu giganta a mimo to znaleźć bluzkę na guziczki graniczy z cudem :-) to samo tyczy się spodni ... troszkę szersze uda i ciut większa pupa i już jest problem... z tego co widzę to chyba najlepiej być rozmiarów 36-40 ... choć i to pewnie nie jest regułą bo każda z nas jest inna:-)
 
u mnie najlepiej kupić spodnie bo wchodzę w rozmiary 34-36 i zawsze coś dopasuję, za to dobrać koszulę na guziki albo sukienkę na suwak, to graniczy z cudem, bo jak w biuście jest ok, to wszędzie indziej wisi jak worek kartofli, a jak w pasie, ramionach pasuje, to się nie dopinam w klacie:wściekła/y:
 
Melduję sie na cotygodniowym ważeniu, start 54 kg, po tygodniu -1 kg = 53 kg bo zaczeły się mdłości, moge, jeść pomidory i pomidory
 
znam ten bol z bluzkami bo mam duzy biust i jest mi naprawde ciezko cos kupic bo nigdy w nim sie nie dopinam dlatego musi byc rozmiar wiekszy aby zapiac sie a na dole juz jest luz...

ja sie nie waze bo napewno mi przybylo wole nie wiedziec ile hehe:)
 
Vetka, to widzę, że z pomidorkami możemy sobie ręce podać :-) Dzisiaj w ramach bardziej odżywczej kolacji mąż zrobił mi spagetti - czysto pomidorowe, tylko z ziołami i czosnkiem dla smaku. Mięso nadal jest bleee.
 
Bosonóżka - nawet rozróżniam smaki róznych gatunków pomidorów, cała reszta niestety jest bleee, mięsko bardziej blee. Pomidory mogą byc sote, ze smietaną, z oliwą, z oliwą, octem balamicznym i mozzarelą. W poprzedniej ciąży jadłam mandarynki, ogórki kiszone i kapustę kiszoną. Tu w Berlinie niestety nie bardzo mogę kupić te kiszone, a na mandarynki to nie sezon. Za to wcinam jeszcze czerwone porzeczki
 
reklama
Vetka, z doświadczeń w różnych krajach wiem, że jak już nigdzie nie ma ogórków kiszonych, to jest szansa znaleźć takowe w sklepie z żywnością żydowską, czy też koszerną - nie wiem, jak to mogą nazywać w Niemczech. A Berlin mocno kosmopolityczny chyba jest, to i na taki sklep masz szanse. Ja w taki sposób zdobyłam upragnione ogórki kiszone m.in. w Nevadzie :) A w każdym razie dość bliską wariację na ich temat.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry