Agulek tak to obecny stan, już się w spodnie nie mieszcze. Na szczęście nic nie przytyłam... jeszcze...
Ja się śmieje na te bliźniaki ale powiem Wam ze to samo było z synem miałam ogromny brzuch, lekarz na porodówce pytał czy to bliźniaki wiec sadze ze coś jest na rzeczy z ta wielkością.
Podobno ma to po Babci ze oby dwie od raxu nie możemy tego ukryć.
A jeszcze z nikolem byłam szczupła, bo teraz to i na pewno jeszcze tłuszczyk nie zrzucony tam jest.
Ale wy Jesteście mega szczupłe wowww i brzuszki piękne. Bardzo podziwiam takie zacięcie do ćwiczeń. Lilith wydać ze brzuch wypracowany. I oby teraz nie bolał...