A ja dziewczyny moge jesc wszystko (ijem niestety czesto,zeby utrzymac ten staly poziom cukru i uniknac mdlosci-wiec niedlugo bede wygladala jak balon...), ale preferuje lekkie rzeczy,nie tluste.mialam tez takie dni na kwasne np.i nie moglam slodkiego, ale teraz moge slodkie (niestety)
U mnie to wyglada tak, ze rano jestem rzeska, wrecz tryskam zdrowiem, wtedy chodze i sprzatam przewaznie, zmecze sie i zaczynaja sie klopoty, potem co chwile musze sie klasc, budze sie tez czesto rano np.o 4 i nie moge dlugo zasnac...stad chyba tez to zmeczenie.
no a wieczorem to juz jest wogole sajgon,wtedy przychodza mdlosci, brak wogole tolerancji na swiatlo,slonce, siedze w zacienionym pokoju,mam fatalny humor, takie sa wlasnie moje ostatnie dni...
tak wogole to nie znosze slonca przez caly dzien, uwielbiam jak jest pochmurno.a wczesniej wylegiwalabym sie na lezaku jak jaszczurka:-)
Vinga gratuluje dobrego samopoczucia:-)nareszcie co?