Jagus to dobry pomysl, dobrze,ze mi przypomnialas:-)
ja mam straszny problem wlasnie z kurczami w lydkach. Tak od 7,8 miesiaca to siedzac wieczorem lub lezac po prostu rzucam nogami, nie do wytrzymania to jest.szczegolnie odczulam w ostatniej ciazy.zaczelismy szukac z moim facetem co to moze byc jaka przyczyna.bo juz nie do zniesienia bylam. I wyczytalismy o dosc malo znenej dolegliwosci, ktora zostala w koncu nazwana i brzmi moze smiesznie: ' zespol niespokojnych nog' jest jeszcze angielski skrot ale nie pamietam. Ta dolegliwosc bierze sie glownie z niedoboru zelaza ale tez i magnezu czasem...
jest to naprawde bardzo upierdliwe i nie do zniensienia. Miedzy innymi dzieki temu chcialam juz bardzo urodzic pod koniec;-)
boje sie powtorki...chyba bede lykala zelazo garsciami...