reklama

Nasze dolegliwości

Moj termin minal wczoraj:-D...a nawet brzuch mi sie nie obnizyl tylko mam wrazenie,ze coraz bardziej go do przodu wypycha :baffled: Ciezko juz sie ruszac a musze z pieskiem codziennie na spacerek...Gin polecal spacery,duzo spacerow:-D ale jakos nie rusza mnie nic...nawet moje 3 pietro i strome schody:shocked2:

Ja codziennie pokonuje schody na 2 piętro. A spacerki z pieskiem, też niewiele dają... :confused2:
 
reklama
Ale przynajmniej spalacie kalorie na bierząco! :-)

Słabe pocieszenie chate mam już wypucowana chyba nawet na święta BN tak nigdy nie miałam zastanawiam się nad oknami niedawno je mój tato szorował ,ale już mozna by było je przelecieć:tak:no i przy okazji firanki poprać i rozwiesić a tak nie mam już nic w domu do roboty teraz albo seks pozostał ,bo spacery tez nic nie dają:-(,albo czekać i modlic sie żeby nie zwariować:confused::sorry2:
 
Chogata nie martw sie. Widze, ze mamy terminy w podobnym czasie, wiec jeszcze troche sie pobujamy z brzucholami. Ja tez mam dosc juz, bo jestem gruba, spuchnieta i masakryczna, ale nie mam wielkiego wplywu na matke nature ;-)
 
Słabe pocieszenie chate mam już wypucowana chyba nawet na święta BN tak nigdy nie miałam zastanawiam się nad oknami niedawno je mój tato szorował ,ale już mozna by było je przelecieć:tak:no i przy okazji firanki poprać i rozwiesić a tak nie mam już nic w domu do roboty teraz albo seks pozostał ,bo spacery tez nic nie dają:-(,albo czekać i modlic sie żeby nie zwariować:confused::sorry2:

CHOGATKA Ty masz jeszcze dwa tyg do terminu a co ja mam powiedzieć? Ja już przeterminowana... i NIC nie działa, ba nawet powiedziałabym, że wszystko się uspokoiło :baffled::wściekła/y::baffled:
 
a ja dziś od ok 16 miałąm jakieś takie skórcze...częste i powtarzające się dość często - ale niebolesne...już się zastanawiałąm czy coś nie zaczyna się dziać- wiem że u niektórych z was takie skurcze to już z miesiąc ale dla mnie to nowość...chyba miałoby być według prawa Murphego - jak chce poczekać do soboty i Karola podkurować to Bartek stwierdzi inaczej??? no ale może i się rozejdzie bez śladu...
 
Ja juz się nie nakręcam. Jakiś czas temu miałam bolesne skurcze przez ok. 1,5 godz. i jakoś nagle wszystko przeszło. Od wczoraj czuję się dobrze. Nawet jak wstaję, to nic mnie nie kłuje i nie boli w kroku. Za to cały dzień biegam dzis do kibelka. Nie wiem, czy coś mi zaszkodziło, czy to organizm juz się szykuje do godziny "0". Ja raczej ma problemy z tymi sprawami, a jak już dopadnie mnie biegunka, to zwykle po paru godzinach przechodzi, a tu nic. Okaże się w najbliższych dniach, bo poza tym żadnych objawów nie mam. W sumie to nie pogniewałabym się, gdyby to był wstęp do porodu:-D
 
reklama
No to u mnie zero.... Nic sie nie dzieje.Mialam raptem jeden skurcz jak do tej pory. Mam co prawda 2 tygodnie niecale, ale czuje wewnetrzenie, ze sie przeterminujemy. A wcale mi sie ta opcja nie podoba...
:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry