reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Nasze dzieci u lekarza - szczepienia, choroby, kontrole

reklama
elahar a może masz za ciepło w domu i za suche powietrze:confused: może przyda Ci się nawilżacz powietrza:confused:


Jak wychodziłyśmy ze szpitala to zapytałam pulmonologa czy nie powinniśmy zakupić nawilżacza powietrza i wiecie co nam lekarka powiedziała? Absolutnie nie :szok:
Powiedziała, że przez taki nawilżacz tworzy się mnóstwo roztocza i jest to bardzo niezdrowe i najlepszą metodą utrzymania odpowiedniego powietrza jest częste wietrzenie pomieszczeń, utrzymywanie temperatury 20-21 stopni (tam gdzie dziecko śpi) i co najwyżej pojeminiki na wodę na kaloryferach lub mokry ręcznik. Natomiast nawilżacza radziła nie kupować.
 
Dołączę się bo mnie ten problem także dotyczy, znaczy się problem kataru u 7 miesięcznego malucha. Męczymy się z nim już dosyc długo i jak tylko zniknie to niedługo znowu wraca. Lekarz poradził mi żeby próbować eliminować po kolei jakieś składniki z jedzenia, np. marchewke, bo mimo, że skórka jest ładna to może to byc jakiś katarek alergiczny. No i może na kurz (ale dokładniej odkurzać się już chyba nie da), muszę jeszcze wyprać dywanik. Myję zabawki, piore miśki, właśnie dzisiaj znowu, i niewiem co z tym katarem. do nosa stosuje dalber spray, może spróbuje z innym i będzie skuteczniejszy, mam krople do noska homeopatyczne euphorbium i witamine A, ale niewiem po co . No i oczywiście frida, gruszki też używałam, w sumie nie widze różnicy jak się darła przy gruszce tak sie drze przy fridzie, ale te gile muszę jej odciągnąć bo martwie się o uszy. Lepiej zapobiegać niż później leczyć. Macie jakąś rade...
 
Nawilżacza nie stosuje, jedynie pojemniki z wodą na kaloryfer a tam gdzie śpimy z małą wogóle nie chodzi grzejnik i wietrze pokój kilka razy dziennie, godzine przed każdym spaniem niuni zamykam okno i otwieram drzwi żeby się trochę ociepliło, a może w drugim pokoju mam za sucho? niewiem...
 
Witam wszystkie mamusie.Moja córeczka ma 5 miesięcy i 2 infekcje za sobą.Próbowałam wszystkiego- Nasiwin, Otrivin, kropelki homeopatyczne, masc (zapomniałam nazwy ale na opakowaniu jest narysowany niebieski słonik), syropki- Eurespal, prawoślazowy i NIC. Szlam do apteki po następny zestaw lekow przepisanych przez lekarza i kupiłam aspirator do noska Frida.Zaraz jak przyszłam do domciu odciąglam malutkiej śpiczki, poprawa była niemalże natychmiast!Zrezygnowałam więc z kolejna dawka leków, rozwiesiłam mokre pieluszki na łóżeczku i uwierzcie ze to wystarczyło!:-)Mamusie, przed zastosowaniem Fridy trzeba nawilżyć maleństwu nosek sola fizjologiczn a bądz wodą morską.Jeśli chodzi o to drugie to nie kupujcie Sterimar-u ani Marimer-u bo w nich zawarty jest gaz który pomaga w aplikacji.W efekcie dziecko baardzo zle reaguje na ten "zabieg".Polecam disnemar bo jest go pozbawiony.
 
A my wczoraj odwiedziliśmy ortopedę. Powyginał jej nóżki we wszystkie strony, zrobił usg bioderek , sprawdził kręgosłup i stwierdził że wszystko jest w porządku :tak:
Powiedział też, że jak siedzi u mnie na kolanach to żeby nóżki nie były prosto wyciągnięte tylko ugięte w kolankach, tak stopkami do siebie.
 
Byłam z małą w srodę na szczepieniu przeciw pneumokokom, malutka wazy 7600 i 67 długa, więc wszystko w normie.

Ile dawałaś za szczepionkę?
Po tym jak córcia łapie wszystkie infekcje zaczęliśmy z mężem się zastanawiać czy jednak nie zaszczepić szybciej. Tylko słyszałam, że to piekielnie drogie jest :confused2: Wolałabym po 2 roku życia jedną dawkę podać, ale teraz to zaczynam się bać, żeby świnstwa nie złapała :eek:
 
reklama
Ile dawałaś za szczepionkę?
Po tym jak córcia łapie wszystkie infekcje zaczęliśmy z mężem się zastanawiać czy jednak nie zaszczepić szybciej. Tylko słyszałam, że to piekielnie drogie jest :confused2: Wolałabym po 2 roku życia jedną dawkę podać, ale teraz to zaczynam się bać, żeby świnstwa nie złapała :eek:

Nasza też ciągle chorowała i lekarza powiedział, że jak mamy na to pieniążki to lepiej zaszczepić. Tak więc od 2 miesiąca szczepilismy, w sumie to juz trzecia dawka po 280 zł każda i jak narazie ostatnia, kolejna dopiero jak małą bedzie mieć 2 latka. Więc Agutka jeśli masz pieniążki to się nie zastanawiaj, lepiej dmuchac na zimno, kolejna dawkę bedziesz mieć dopiero za dobry rok :tak:
 
Do góry