Dziewczyny, cieszę się że znalazłam ten wątek. Mogę do Was dołączyć? Przed ciążą ważyłam 59 przy 162 kg wzrostu, to i tak było dla mnie za dużo, bo ideał to było 54 kilo, przynajmniej nie było widać brzucha, o który mnie posądzali, że jestem w ciąży jak jeszcze nie była. Mam chudziutkie nóżki i ten wystający brzuch...teraz tuż przed rozwiązaniem 77 kilo :-( gupie uwagi lekarzy, że się rozpasłam i będzie oj, ciężko, ciężko i poród i po porodzie. Maleńka moja waży juz 3600 i czekam na decyzję, czy będzie wskazanie do cesarki. Boję się jak cholera....już się boję co będzie po z tym traceniem wagi i zazdroszczę Ci bair_90 że tyle Ci spadło.