Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie wiedzialam, ze moze miec czkawke
i jeszcze, ze ujscie otwarte na dwa palce, ale boli nie ma.Z usniechem oznajmil, ze wroce tu za dwa dni.Ucieszona wrocilam do domu, i tak czekalam....prawie dwa tygodnie
na kontroli ktg dalej nic sie nie dzialo i ujscie sie tez nie otwieralo bardziej...no coz 11 dni po terminie kazano mi sie zglosic na blok w celu obserwacji...kolejne dwa dni i nic...na trzeci dzien ordynator z usmiechem na ustach oznajmil, ze nie ma na co czekac i maja mnie zabrac na porodowke w celu prowokacji...Zabrali mnie 26.02.2007 ok 10 rano, podpieli ktg i kroplowke.Czekalam, czekalam i nic.Zaczelam miec bole ok. 14, ale nic sie nie dzialo wiecej wiec razem z polozna czekalam, chodzilam...o 16 bole sie powiekszyly i nabraly jakiejs regularnosci.ok 18 przyjechal moj maz.Bole byly co 5-10 min ale pozwolono mi do niego wyjsc.Jak mnie biedny zobaczyl podczas skurczu zgieta w pol to kazal mi tam wracac.O 20 przemila pani polozna i niewiele ode mnie starszy lekarz uznali, ze rodzimy.Pomyslalam "co??teraz??przeciez mnie nie boli jakos straszliwie??", ale coz kazali to rodze ;-) i tym milym akcentem 15 min pozniej byla Nastusia na swiecie :-).
;-), a i opieka przez czas po porodzie pierwsza klasa
jestem strasznie z tego oddzialu zadowolona 