Ja z kolei ma różne fazy, pojawiają sięi znikają różne "objawy". Na samym początku był powszechny "wkurw" na wszystko. Teraz z kolei jestem bardziej w płaczliwym nastroju i niemalże reklamy wzbudzają u mnie łzy w oczach. Co do dolegliwości to permanentny ból piersi. Początkowo mdłości i zgaga, potem zanikły na jakieś 2-3 tygodnie i od paru dni pojawiają się znowu. Do tego przejściowo, ale raczej w ramach wyjątku bóle kręgosłupa, czasami ból brzucha. Sama radość 

