• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Bobo na początku to wydaje się trudne, policz ile powinnas dziennie zadać punktów, potem jedz i licz. :-)
Potrzebujesz około 2 godz żeby wszystko przeczytać przemyśleć i już. Mnie tez bylo cieżko i siedziałem po każdym posiłku z kartka i liczyłem a teraz już jest Ok.

Zmylam podłogi i pisze z tableta i zmienia mi wyrazy :(
 
Ostatnia edycja:
bobo od stycznia (postanowienie noworoczne) - widzę efekty - od 1,5 tyg waga stanęła, ale ja się nie ważę regularnie, patrzę na ubrania... bardzo dołowało mnie ważenie , chyba lepszy jest ubytek w centymetrach i radość jak mieścisz się w stare spodnie :)
pilnuje punktów, jak widzisz np. kawa mrożona z lodami ma 5 pkt, jeśli zostało mi 5 pkt na kolację a o 16 mam ochotę na kawę z lodami, to ją piję a na kolację jem owoca za 0 pkt, mam ochotę na maca ( 11 pkt) to go jem ale pozostaje mi już tylko 9 pkt na inne posiłki i muszę np. jeść coś za 0 (czyli warzywa lub owoce) ja mam do wykorztystania na dzień 20 pkt.
 
dla mnie najważniejsze jest to że mogę zjeść kawałek sernika, frytki itp itd.... np. za spacer ponad godzinę masz dodatkowe pkt , możesz je uzbierać i zjeść batonika np. raz w tygodniu :)
 
wpisałam sobie pracę za 0 pkt, zastanawiam się czy nie wpisać sobie po prostu 1 lub 2 pkt za "pracę" w ruchu

idziemy na długiiii spacer po obiadku, Igi też je o 13 i zabiorę go :) ;-)

chcę wrócić do zumby ale żywcem nie mam kiedy - o 20 padam - kręgosłup mnie boli a jak m wraca to bierze psa i przy Igim nie potańczę :/ w weekendy odwiedziny ... i tak poszła zumba w las :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry