reklama

Nasze sprawy...

reklama
Anisiaj urodzinki mam we wtorek 19 marca i tak robię przyjęcie(hihi niby ma przyjść moja teściowa:szok:)

Zapomniałam wam napisać,że byłam też zapisać Karola do I klasy i gnoje nie przyjęli jego choć mieszkam od szkoły 50 metrów.Mówili że tymczasowy adres to za mało,musi być zameldowanie na stałe,że oni muszą mieć miejsce dla dzieci z rejonu.Nie obchodzi ich,że 2 moich dzieci już chodzi do tej szkoły.Muszę z ojcem przemeldować Karola,jaja jak berety i biurokracja jak cholera.A dowiadywałam się,że tymczasowy wystarczy,teraz nagle im się pozmieniało.Ale miałam nerwa.


JEST BIAŁY DYM,MAMY NOWEGO PAPIERZA!!!
 
Ja miałam to szczęscie i byłam w rzymie kilka razy. W Kaplicy Sykstyń. tez. Pierwszy raz w liceum.Znajomy ksiądz mnie zabrał.Organizował pielgrzymkę do Rzymu z liceum. Byłam tez na beatyf. Faustyny i kanonizacji jej. Warto pojechać.

Nawet czytałam czytanie na mszy dziękczynnej za kanonizację Faustyny. Ojca św. nie było ale msze celebrował kard. Ruini i było mnóstwo księży,kardynałów itp. Nogi trześły mi się jakbym miała z waty.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry