reklama

Nasze sprawy...

reklama
Wyjełam jakieś wielkie szydło z pojemnika z nićmi i włóczkę jakąś różową i chciałam tą kieckę dla lalki jakoś zrobić albo chociaż spódnicę ale ni w ząb nie kumam tego szydełka.... :eek:
 
Co za czlowiek??? U mojego m babcia zeszla na dol otworzyc drzwi, bo ojciec m wracal z pracy i wrocila na gore. Wraca ojciec a tam na dole po salonie lazi jakis gosciu z Czeczeni i gada cos po swojemu.
 
masakra jak trzeba uważać. U as babcia jak jest sama zawsze się zamyka. Ale nasz piesek to pogromca obcych:) Kiedyś chodziła pani i zbierała na jakąś bliżej nie określoną fundację. Sąsiadka mówi ze tak, oczywiście może do nas przyjść. Pies przy ogrodzeniu chciał się wściec szczekając, a mój m mówi do niej: wchodzi pani na własną odpowiedzialność:) Nie przyszła. Innym razem kurier drażnił się z naszym kundelkiem wkładając jakiś dokument między pręty w bramie...pies mu zjadł...:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry