witam, ja pojechałam do krawcowej - wesele się zbliża - zamówiłam sukienkę

fajna babka, mam nadzieje że mnie zrozumiała - zresztą razem rysowałyśmy... za tydzień już przymiarka;-)
połaziłam po mieście w poszukiwaniu mokasynów ale nie ma, są same baletki i lordsy a ja chcę mokasyny

bobo kochana poczekaj , pomalutku - połącz jej jabłko z kleikiem na mleku, albo bananem, może śliwkę z hippa - Igor uwielbia śliwkę
moja rada, spokojnie: odczekaj kilka dni i pomalutku, niech nawet zjada 1,2 łyżeczki. Nic na siłę bo się zrazi. Nie dawaj w butli - lepiej przyzwyczajać do łyżeczki ... Igor też chętniej akceptował smaki obiadów niż słodkich owoców. |Igi w wieku Julki nie jadł jeszcze pełnych posiłków owocowych, kilka łyżeczek i resztę dopijał mlekiem, a próbowałaś marchewkę z jabłkiem?
ja też dętka, także idę się ogarnąć bo dopiero co wróciłam...