bobofrutek
Julisiowa mamunia :)
agus slodkie dzieciaczki 
bietka raz czy dwa dawalam jej desrek u tesciow i zjadla ale taka "rozproszona" byla i raz probowalam w parku dac ale nic mi z tego nie wyszlo . wole karmic w domu. no chyba ze odpuszczam np owoce i daje mleko to wtedy daje gdziekolwiek butle.
bietka raz czy dwa dawalam jej desrek u tesciow i zjadla ale taka "rozproszona" byla i raz probowalam w parku dac ale nic mi z tego nie wyszlo . wole karmic w domu. no chyba ze odpuszczam np owoce i daje mleko to wtedy daje gdziekolwiek butle.



Mówię ze przyjade ok 13.30 14 jak igi zje obiadem, nie... Ona go na karmi u siebie, mówię jej ze to nie takie proste, foch. Bo ja zawsze robię problemy
ratuuuuuuuunku