reklama

Nasze sprawy...

agus slodkie dzieciaczki :)
bietka raz czy dwa dawalam jej desrek u tesciow i zjadla ale taka "rozproszona" byla i raz probowalam w parku dac ale nic mi z tego nie wyszlo . wole karmic w domu. no chyba ze odpuszczam np owoce i daje mleko to wtedy daje gdziekolwiek butle.
 
reklama
no właśnie ja też mam z tym "problem" - owoce jeszcze spoko... ale obiad - no way... musi być krzesełko blat, "miseczka do zabawy" , na kolanach żeby zjadł jak jesteśmy u kogoś - nie ma szans :no:
 
Tak bobo :-D Moja matka znów świruje, :crazy::angry: Mówię ze przyjade ok 13.30 14 jak igi zje obiadem, nie... Ona go na karmi u siebie, mówię jej ze to nie takie proste, foch. Bo ja zawsze robię problemy:baffled:ratuuuuuuuunku
 
bobo :-D malinówka do coca coli ;) dziwię się że m się nie zorientował że jej ubywa :-D

aniś najwyżej wystawisz Z na balkon posłucha Beyonce i uśnie :)
aniś intymne pytanie, nie musisz odpowiadać, czy karmienie piersią Cię boli ? czy te nakładki dają ulgę, nie masz poranionych brodawek ?
 
anisiaj to nic nie da :) wszedzie Cie znajde
szpieg30_(www.e-gify.pl).gif
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry