reklama

Nasze sprawy...

reklama
Dziewczyny, powiem Wam tylko tyle, że mam nadzieję, że 20 nie będzie padać, bo Wy będziecie jechały ta ulicą, a wczoraj było tam 2 metry wody :szok:

Aga, spoko, odstawiamy powoli mm, nocne karmienia mamy już na samej piersi. Do poradni już nie idziemy, chyba, że coś się zmieni, np. nie uda się odstawić. mamy chodzić się co tydzień ważyć, żeby wiedzieć czy przy tych zmianach Zosia się najada
 
Zobaczymy czy się uda do końca ;)

Dziewczyny, może to głupie, ale Zosia ciągle skokupuje z siebie kocyki, czasem nie zaśnie dopóki nie skopie albo nie wygrzebie się z rożka. Przykrywać ją na siłę czy nie? może taki śpiworek by się sprawdził? doradźcie kochane :)
 
jestem :)
lekarka zbadala zmierzyla cisnieni i sie smiala ze chyba mi podnosi cisnienie bo mam dobre hihi. dostalam skierowanie na wyniki i w srode mialam isc z wynikami ale nie mam z kim Julki zostawic wiec chce przelozyc na czwartek ale do przychodni nie idzie sie dodzwonic :wściekła/y:

anisiaj dostalam ostatnio tyle ubran ze szok wiec nie kupuje poki nic nowego.
 
reklama
Aga, nie dostaliśmy żadnych kropli.
Aniś, my do tej pory używamy śpiworka:) Bo wszelkie kołderki, kocyki w mig były odrzucane. Co do problemów brzuszkowych, przyciągaj jej nóżki do klatki piersiowej, zgięte w kolankach oczywiście:) u nas pomagało na gazy lub troszkę leżenia na brzuszku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry