• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze wizyty, badania i USG

reklama
reklama
Gratuluję udanych wizyt!


My już po prenatalnych, tzn. częściowo. Hmm, ciężka sprawa. Okazało się, że nie da się mnie póki co z zadowalającym wynikiem badać przez brzuch, pomimo naprawdę niewielkiej ilości tkanki tłuszczowej. Chodzi o tyłozgięcie macicy. Doktor musiała robić usg dopochwowe. Posprawdzała różne parametry, ale przez jakieś 20 minut dzidziuś nie chciał się ułożyć do zamierzenia przezierności karku. Umówiliśmy się, że pochodzę gdzieś z mężem z godzinę i wracamy znów na badanie. I znów to samo, maluch wiercił się, ale zawsze albo tyłem albo bokiem. Mamy przyjść znów w czwartek i pozostaje nam modlić się, żeby nasze dziecko chciało współpracować :) Jak nie, to w piątek.

Ogólnie lekarz powiedziała, że tyle co mogła zbadać, to jest dobrze. Przezierność też generalnie mierzyła, poniżej milimetra, ale powiedziała, że to ona widzi tak, jak się dziecko rusza, a dokument z badania może wydrukować tylko jak ułoży się prosto. Powiedziała, że badanie robi się albo dobrze albo w ogóle, stąd spotykamy się znów.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry