Lilith, dzięki, ta lekarka na NFZ nie ma żadnych opinii niestety. No ale mam swoją, której ufam, do tej chcę chodzić dodatkowo. Za to ten od prenatalnych podobno jest najlepszym specjalistą od usg w Krakowie, a przynajmniej jednym z najlepszych.
Gosia, współczuję. Jak ja poroniłam, to położne pilnowały, żeby w miarę możliwości być samej w sali lub z drugą kobietą w tej samej sytuacji, nie było mieszania pacjentek, żeby nie potęgować przykrości, wszystkie przechodziły przez to samo. A te tabletki nie zawsze tak działają, u mnie nic sie nie działo, po kilku godzinach dostałam drugą (a pierwszą dali mi przed 8 rano), nic nie czułam, po 21 dostałam lekkie plamienie, ginka sprawdziła, ze szyjka się rozszerzyła i wzięła mnie od razu na zabieg, bo kończyła dyżur.
Mam nadzieję, ze u Ciebie szybciej pójdzie, ale że fizycznie nie będzie bolało. Mnie bolało dopiero po.