• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze wizyty u lekarz, USG ...:)

reklama
Basienka, nie martw się, bo ja mam termin na 23.11 a coraz bardziej przesuwam się na koniec kolejki.

Dziewczyny idziecie jak burza z tymi porodami, a ja się zaczynam coraz bardziej bać.

Nika, Millia, Karosznurek, gratulacje.

Wysłane z mojego HTC Desire 825 przy użyciu Tapatalka
 
Karosznurek rzeczywistoscie drastyczna historia dobrze że to już za Wami. Dziwne że rano nikt nie zaproponował już cięcia. A podawali oksytocyne na skurcze?

Jestem w trakcie 37 tygodnia.
Z Polą spotkamy się 15 listopada (cc) [emoji480][emoji253][emoji179]
 
Basienkaaa nie martw sie. Ja właśnie wróciłam z ktg. Nic się nie zapowiada na najbliższe dni.
Tętno w porządku.
Za to zmierzyłam sobie czas ile mi zajmie piesze dojście szybkim krokiem do szpitala - 6 minut [emoji41]

Jestem w 39 tygodniu ciąży[emoji480]tp.8.11[emoji64]
 
Karosznurek, Nika gratuluję.

Nika, ładne wymiary :-)

Karosznurek, bardzo mi przykro, że musiałaś się tak nacierpiec :-(

Ja kiepsko się czuję, problemy były ze znieczuleniem, strasznie jestem obolala.
 
Karosznurek- współczuję. Wiem co przeszłaś bo podobnie miałam rodząc Szymona, tyle, że trafiłam na mądrą lekarką na wieczornej zmianie i zadecydowała o cięciu. Życzę, żebyś szybko doszła do siebie.

Milia- Co się działo po podaniu znieczulenia? Jak znajdziesz krótką chwilkę i chęć to napisz proszę. Szybkiego powrotu do formy.
 
Karosznurek dobrze ze juz razem, wspomnienia niemile ale zapomnisz wraz z radością patrząc na maleństwo. Dobrze ze nie skończyło sie vacum lub kleszczami.

Miła sił duzo.

Ja po wizycie, Mała moja niby dobiła do 3kg wiadomo jednak ze jakaś granice błędu trzeba brać pod uwagę. Szyjka tak jak ostatnio mówił zgładzona, ale rozwarcia brak, wody i przepływy ok. Pozostaje czekać. Moze być każdego dnia ale ja bym chciała jeszcze do listopada doczekać:)


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziękuję Kochane za życzenia :-)

Mała jest słodka i ma dużo ciemnych włosków, cudownie się kokosi :-) tylko nie za bardzo mam siłę na cokolwiek...

Mamo czwórki, po podaniu było już ok, problem był z podaniem. Chyba z 10 wkluc mam, wszystkie wykonane prawidłowo, ale przez zbyt niskie ciśnienie płynu mózgowo -rdzeniowego niemożliwe było podanie, po prostu nic się nie działo, nie szło to znieczulenie. Miałam wrażenie, że samo to trwało ze 30 minut, calutka mokra byłam.
No a teraz przeciwbólowe coś słabo działąka, chociaż zawsze byłam podatna.
 
reklama
Karosznurek kochana bardzo ci współczuje ! Naprawdę dziwie sie ze taka kruszynka i tyle sie rodziła, myślałam ze bęc jedno parcie i wyjdzie na świat.
Rodzice nie interweniowali u lekarzy zeby ci pomogli, cc lub znieczulenie? wogole miałaś znieczulenie jakiekolwiek?
Mam nadzieje ze szybko zapomnisz o porodzie i będziesz mogła sie cieszyć dzieckiem bez żadnej traumy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry