Irish, ja też jestem z Wrocławia i mam synka Adasia. Tylko troszkę starszego :-) My chodzimy do Ottoprodentu na rehabilitację, ale do tej pory ćwiczyliśmy głównie vojtą.
Jeśli chodzi o czas rehabilitacji to tak jak Franiowa Mama napisała - zależy, jedne dzieci szybciutko wyrównują deficyty a innym potrzeba lat...Ale jak piszesz, że chodzi o asymetrię to miejmy nadzieję że Adaś szybko ją wyrówna. Nam powiedziano jak zaczynaliśmy ćwiczenia, że mamy się nastawić na przynajmniej pół roku.
Madlein, super! Zachęcaj Wiktorka do raczkowania, bo jak już zacznie wstawać to raczkowanie nie będzie go tak interesowało - a ponoć dobrze jak dziecko raczkuje.
My dziś na ćwiczeniach mieliśmy pierwsze zetknięcie z piłką do ćwiczeń i niestety był płacz. Wszelkie inne bujanie - też był płacz. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że Adaś po prostu na razie bujania nie lubi. Nawet jak chcę go pobujać, żeby zasnął to się usztywnia, wyrywa, kopie i odpycha. Choć zastanawia mnie to, że już dwa razy sadzałam go na huśtawce na palcu zabaw i było ok, a jeden z tych razów to dziś przed ćwiczeniami...