reklama

Nie warto wcześniej wracać do domu...

Temat na forum 'Zwierzenia' rozpoczęty przez marul, 5 Wrzesień 2006.

  1. marul

    marul Gość

    Jakiś rok temu udało mi się wcześniej wrócić z pracy do domu. W drzwiach powitała mnie żona, jakaś taka dziwnie radosna i jakby bardziej wystrojona. Na wszelki wypadek nic nie mówiłem, a nuż tydzień temu była u fryzjera i przefarbowała włosy, a ja dopiero dziś to zauważyłem. Lepiej to przemilczeć niż narazić się na zgryźliwe komentarze przez całe popołudnie. Gdy wszedłem do domu jakoś tak podejrzliwie mnie obejrzała, aż się przeląkłem – nigdy nie wiadomo czy się przypadkiem jakiś włos sekretarki nie przypałętał. Nim zamknęła drzwi wyjściowe dokładnie się rozejrzała, jakby nie wiem kogo się tam spodziewała.
    W pokoju czekał na mnie obiad. Zona ogólnie dobrze gotuje, ale tego dnia był jakiś taki szczególnie dobry i wyjątkowo ładnie podany. Pomyślałem – nudzi jej się to i cuduje. Zjedliśmy obiad w jakimś takim dziwnym nastroju, bo żona ciągle na mnie dziwnie spoglądała. Zacząłem się bac, że teściowa przyjeżdża, a ona nie wie jak mi to powiedzieć. Sprytnie zagaiłem dyskusję. Okazało się, że nie o to chodzi. Uffff. Po obiedzie pomyślałem, że warto odprężyć się przy piwku i gazecie. Co ciekawe piwo w lodówce było, a sądziłem, że osuszyłem już cały zapas. Żona nawet przyniosła mi czipsy. I tak mijał dzień w podniosłej atmosferze. Pomyślałem sobie jaką mam cudowną zonę. Nadszedł wieczór, późny wieczór. Pora było się udać spać. Zona założyła taką cudną koszulkę, która w zasadzie więcej odsłania niż zasłania i powolnym krokiem podążyła się w kierunku naszej sypialni. Jak zauroczony podążyłem za nią. W drzwiach odwróciła się i zapytała, czy chcę jej coś powiedzieć. Pomyślałem przez chwile i odpowiedziałem że nic szczególnego – akurat nie gadanie było mi w głowie. Weszła do sypialni odwróciła się i... nagle zamknęła mi drzwi przed nosem, przekręciła klucz i krzyknęła:
    DZIŚ NASZA ROCZNICA ŚLUBU CYMBALE!!!

    Tej spałem na kanapie. W łaski zony musiałem się wkradać powoli i przychodziło to z wielkim trudem. W końcu udało mi się ją udobruchać.
    Minął rok...

    A ja kurna znowu nie pamiętam kiedy braliśmy ślub – jakoś chyba we wrześniu. Ratunkuuuuuuu!!!
     
  2. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    marul a czy to historia o Tobie? ;D .
     
  3. reklama
  4. marul

    marul Gość

    a o kim?
    spytaj się mojej małżonki... co się wtedy działo...
    brrr na samo wspomnienie...
     
  5. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    12 września

    A tak poza tym super masz żonkę! :laugh: podoba mi się jej zachowanie sprzed roku!!! :laugh:
    Życzę powodzenia aby udało Ci się wymyśleć coś bardzo oryginalnego w tą rocznicę!!! ;D ;D ;D
     
  6. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    No to kochany do roboty! Żeby się jakoś zrehabilitować w tym roku może Ty upichcisz żoneczce jakiś obiad? Że co, że praca? To wolne sobie weź, albo w najgorszym wypadku zaklep stolik w jakiejś restauracji... tylko nie w Mc donaldzie ;D. No i kwiaty koniecznie, kobiety lubią jak facet daje im kwiaty, nawet jeśli to ich własny mąż.... że banalne? Ale działa. Jak się poczujesz bliski załamania podczas gotowania odświętnego obiadu, to zajrzyj, czy ma jeszcze w szafie tę koszulkę, to napewno Cię zmobilizuje ;)

    pozdrawiam
    nikita
     
  7. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    nie znam mamuśki osobiście ale nie pasuje mi do niej takie słownictwo ;D .
     
  8. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Myślisz, że było gorzej, tylko Marul wstydził się napisać? :laugh:
     
  9. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    koszulka jest, ale teraz w 9 m-cu nie ma szans żeby się w nią wcisnąć  :-[

    a co do słownictwa... hmm...no cóż... było gorzej  ;)

    aha, Słowiczku, dziękuję, że mu napisałaś tą datę, ale jestem prawie pewna, że będzie pamiętał do 11 a 12 znowu mu wyleci z głowy :mad:
     
  10. reklama
  11. wronka

    wronka czerwiec05`, kwiecień2010

    popłakałam się ze śmiechu.......marul, mamuśka jesteście boscy.... ;D
     
  12. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    I jak tam po wczorajszym święcie?
     

Poleć forum