Witam mam 4 letnia corcie od zimy mam pewien problem coreczka zachorowala na grype zoladkowa bardzo zle ja zniosla przez cala noc zwracala gdy choroba przeszla myslalam ze juz koniec klopotow a po paru dniach zaczelo sie straszna panika i strach w oczach gdy corka zobaczyla zeczy ktore przypominaly jej o chorobie panicznie krzyczala plakala i pytakla czy nie bedzie zwracac taki szal ze nie moglam uspokoic gdy slyszala slowo grypa zwracanie znow to samo gdy chcialam ubrac pizamke to byla pizamka w kturej spala gdy byla chora znow to samo bala sie isc na rece lub mocniej przytulic z babciami znow w szal wpadala gdy jej sie odbilo znow szal i tak pare miesiec przeszlo w wiosne zaczela miec katar ktury nie przechodil okazalo sie ze alergia i od tego migdal powiekszony wiec z czasem do wyciecia wycielismy i znow to samo teraz czy nie bedzie krewka leciec szok po zabiegu boi sie isc znow na rece do babci czy jak dziadek chce pogilgotac nak bardziej to zaraz wstaje i znow placz i szal nie do uspokoienia martwi mie takie jej zachowanie czy to normalne? juz nie wiem jak jej tlumaczyc a duzo tlumacze czy mial ktos podobna sytuacje prosze o rady dziekuje wam z gory i pozdrawiam .