Paulisienka
Zaciekawiona BB
Tylko, że u mnie owulacje występują, potwierdziły to badania hormonalne i USG. Od dzisiaj zdecydowałam się na suplementację niepokalankiem (castagnus), może pomóc a i nie zaszkodzi, zobaczymy.Po drugim poronieniu też miałam przed okresem plamienia. W hormonach było w porządku przez ponad pół roku. Dopiero potem minimalnie wzrósł poziom prolaktyny. Warto zagłębić się w sprawdzenie nadnerczy i przysadki mózgowej. Niestety poronienie jest dużym zachwianiem gospodarki hormonalnej. Dojście do równowagi trwa czasem miesiące. A zanim pilarza to wyniki też mija trochę czasu. Chodziłam do wielu ginow nie widzieli problemu. To ja nie dawałam za wygraną i ciągle powtarzałam hormony aż po pół roku nieznacznie przekroczyłam poziom prolaktyny. Jeden gin dał mi bromergon. Po 2 miesiącach miałam piękna owulację, z której właśnie biega obok mój synek