gaja23
multimama '02 '06 '10
Właśnie z przedszkolanką nie mam kiedy porozmawiać bo pracuję do ok 17 więc juz mały w domku jest a prowadzi go moja mama bo Pani przyjeżdża punkt 8 do przedszkola a ja w pracy muszę być - co mi się szczególnie nie podoba bo co maja powiedzieć mamy pracujące?????
Co do zachowań Miłosza to też tak myślę że w pewien sposób próbuje sie wkupić w grupę i stąd te zachowania, nerwowość ma po mnie chyba bo ja jak sie w coś udarzyłam jak byłam mała to też obwiniałam szafę, podłogę itp
No ale nie podoba mi sie to że Pani mówi do syna że brzydko pisze i rysuje, bo on wtedy płacze jak ma w domu ćwiczyć bo i tak mu nie wyjdzie i sie nie nauczy. Moim zdaniem przedszkolanka powinna motywować dziecko aby się starało a nie mówić "brzydko rysujesz, nie odejdziesz od stolika jak nie zaczniesz ładnie" :/
Co do zachowań Miłosza to też tak myślę że w pewien sposób próbuje sie wkupić w grupę i stąd te zachowania, nerwowość ma po mnie chyba bo ja jak sie w coś udarzyłam jak byłam mała to też obwiniałam szafę, podłogę itp
No ale nie podoba mi sie to że Pani mówi do syna że brzydko pisze i rysuje, bo on wtedy płacze jak ma w domu ćwiczyć bo i tak mu nie wyjdzie i sie nie nauczy. Moim zdaniem przedszkolanka powinna motywować dziecko aby się starało a nie mówić "brzydko rysujesz, nie odejdziesz od stolika jak nie zaczniesz ładnie" :/
jego odpowiedź jest jedna że chce być ze mną
.
.
Ciągle pani na niego narzeka, że pajacuje, że mówi o dupciach, siusiakach i kupkach:-( I że przy niepowodzeniach reaguje nerwami
I ostatnio biegł i uderzył w framugę drzwi i z nerwów kopał w kontakt
. Nie wiem jak temu zapobiec, rozmawiam z nim , tłumaczę, proszę i nic. Ostatnio zaczęłam dawać mu kary na tv i komputer ale nie wiem czy to coś pomoże