No to dzisiaj praca oddana :-) Normalnie jestem z siebie dumna :-) I właściwie to dzięki mojemu mężulkowi napisałam tę pracę, bo w chwilach załamania podtrzymywał na duchu i opiekował się dziećmi żebym mogła pisać.
abryz pisałam pracę sama, dlatego tyle mi to zajęło :-) i mam wrażenie niedosytu, bo gdybym miała więcej czasu na pewno napisałabym to lepiej, no ale cóż... Obrona jak obrona już jedną przeżyłam, ale te zagadnienia z całego okresu studiów są okropne... :-(