Witajcie dziewczyny!
Wreszcie zalozyli mi konto w pracy i moge przez chwile cos Wam napisac

Dostepu do kompa w prawdzie na razie nie mam non stop, ale od czasu do czasu moze z pracy cos skrobne.
U nas zapierdzielnik na maksa. Nie wiem juz jak sie nazywam
Alusia od wczoraj chodzi do zlobka. Dzis byla tam sama przez 3 h. Mam nadzieje, ze bedzie ok. Jak ja zawozilam to nawet nie zobaczyla, ze wychodze.
Czekamy na decyzje w sprawie kredytu. Cos sie obijaja. Mialo to szybko sie zalatwic, a juz trwa 3 tydzien. Mam nadzieje, ze zdazymy sie wyprowadzic do konca czerwca tak jak planowalismy.
W pracy ciagle mam szkolenia. Jeszcze potrwaja ze 2 tygodnie i wtedy ide do wlasciwej pracy. Z jednej strony nie moge sie doczekac, bo wreszcie bede cos pozytecznego robic, ale z drugiej strony skoncza sie dlugie przerwy i obijanie pewnie.
Bardzo za Wami tesknie i mysle o Was czesto. Zagladam regularnie na galerie, ale nie mam czasu odpisywac. Buziaki!!!