reklama

Nieobecność

a jak psychicznie Tin???Bo ja wymiekam,czekam do czwartku jak na zbawienie,a znajac moje szczewscie mal zrobi nam psikusa i sie spozni ::)
 
reklama
ja juz nie moge doczekac końca tzn czwartku bo do szpitala...
A co z EWE? Ona chyba dziś powinna wyjść ze szpitala macie jakies wiesci??
Czy znowu jestem w plecy??
 
nie lap dola kochana,wspolnie jakos dotrwamy do konca,ja mialam kryzyk wekendowy,ale juz mi przeszlo,no coz i tak trzeba czekac,a po co sie dolowac nic tym nie przyspieszymy tylko dzidzi sie bedzie zle czula
WIEC DUZY USMIECH PROSZE ;D ;D ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry