reklama

Nieobecność

Musze jechac do sklepu (mąż dzownił z pracy i mi kazał kupić jakies tama gadżety do mebli - bo będzie kończył jak wroci) i chyba pójde na fryzjera bo normalnie musze jakos sobie chumor poprawić ;D
 
reklama
no jestem właśnie a was nie ma.... to sobie poszłam i wróciłam, obstrzyżona, spuchnięta, walnęłam sobie jeszcze hennę i skubanko (bolało jak diabli) - normalnie nowa ja, hehe
padam na pysk po takiej wyprawie. ::)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry