reklama

Nieobecności :)

Czuję się, jakbym z zaświatów wracała!
Dość długo mnie nie było. Nie mam pojęcia w jaki sposób nadrobię zaległości. Pewnie nie mam na to szans :no:

Przez ten czas bardzo dużo się wydarzyło. Mama jest po operacji. Niestety okazało się, że są przerzuty. Teraz jest w trakcie chemii, którą na szczęście w miarę dobrze znosi. Staramy się nie tracić nadziei. Ciężko mi, że jestem daleko od niej.
Poza tym jesteśmy po przeprowadzce. Niestety jeszcze nie jesteśmy do końca urządzeni i chyba potrwa to jakiś czas. Okazało się, że w kuchni coś do wymiany, łazienka do zrobienia (nie daję rady z brodzikiem, to koszmar kąpać w nim Dominiczka!)... Dzisiaj podłączyliśmy internet.
I na koniec HIT. Pod koniec stycznia kolejna dzidzia ;)) Wkrótce dołączę suwaczek.

Dziękuję wszystkim za słowa pocieszenia.
Będę z Wami tylko przez tydzień, bo jadę do Rodziców na jakieś 3-4 tygodnie.
 
reklama
Monika - wielkie GRATULACJE!!! To cudownie, że będzie drugie maleństwo.
Wszystko się ułoży powolutku :tak: Remonty rzecz paskudna ale jakie efekty :tak:
Przykro mi z powodu choroby twojej mamy. Trzeba wierzyć, że wszystko sie ułoży. Siostra cioteczna (7 letnia) mojego męża ma białaczkę. Walczy prawie rok. Chemia, naświetlania, sterydy wszystko żeby uniknąć przeszczepu. I jeśli wszystko pojdzie dobrze to już we wrześniu będzie w domku. I tego wszyscy się trzymamy i w to wierzymy :tak: Pozytywne myslenie naprawdę potrafi działać cuda!
 
Gratulacje Monika! Ja tak sobie mysle ze teraz moze za wczesnie...ale bardzo chce miec jeszcze dzieci :-)
Nadzieja jest bardzo wazna! Trzymajcie sie!!!
 
Moniczko ogromne GRATLACJE to cudowne, jeszcze jedna dzidzia :-)
przykro mi z powodu twojej mamy:-(wierze ze wszystko bedzie dobrze, pisz do nas jak najwiecej
 
Monia i ja dołączam się do gratulujących!!!no i...podziwiam baaaaardzo. co do choroby mamy oczywiście współczuję i trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło. trzymaj się i bądź dzielna...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry