reklama

Nieobecności :)

Rozgrzeszenie macie wiec nie ma czym się przejmować ;-).Bo jesli na głowe zwala sie praca, pozniej jest (a raczej najpierw) dziecko) , caly dom na glowie,itp to ciezko zasiasc przed kompem.Ja nawet jak nie pracuje to czasem mam z tym problem,wiec wybaczam ;-).Ale jak tylko znajdziecie 5 minutek czasu to piszcie choćby 2 zdania - co u was.Przynajmniej wedlug mnie milo się czegoś dowiedzieć:tak:o was i o waszych bąblach
 
reklama
czesc cioteczki ....troche tu nie zagladalysmy- ale tydzien temu pochowalysmt prababcie Sarenki i ta jakos nam smutno....moj maz mowi jeszcze ze co noc babcia przychodzi do Sary-Sara ma po niej na 2gie Tosia.....i mowi ze ja buja w nocy- bo łózeczko samo sie rusza.....aj nie wiem ile to prawda bo wg mnie to Sara sie rusza i w ten sposob łozeczko sie buja...ale moj maz swoje...takie klimaty u nas....calujemy i postaramy zagladac i nadrobic zaleglosci- buziaki-Sara z mama:)
 
meggi - współczuję :-(
U mnie powtórzyła się historia (tata mojej mamy nie zdążył mnie zobaczyć - zmarł tuż po moich narodzinach). Hania też nie miała tego szczęścia poznania swojej prababci. 3 tygodnie temu minęła rocznica jej śmierci
[*]
 
Hmm, nie było nas trzy dni - szwagierka przyjechala z wizytą, a ja już nie nadążam za Wami. Ale miałyście wenę. Z tego miejsca ucałuję wszystkich jubilatów, uzębionych, chodzących, siedzących i co tam jeszcze, bo aż w głowie się kręci od tych nowości :-D.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry